Witaj!

IFE-EFI

Initiative Féministe Européenne pour une autre Europe
European Feminist Initiative for another Europe
Iniciativa Feminista Europea para otra Europa
Europejska Feministyczna Inicjatywa dla innej Europy
Iniziativa Feminista Europea per un' altra Europa
Europeiskt Feministiskt Initiativ for ett annat Europa
Europaische Feministische Initiative fur eine andere Europa
Europai Feminista Kezdeményezés egy masmilyen Europaért

Oni decydują za nas, ale czemu mamy milczeć,
My możemy się nie zgadzać i pokazać wilcze kły.
Ty jesteś wolna ja też więc nikt nie ma prawa
decydować co ma budzic wstyd.
Dobrze wiesz demokracja i wolnosć to pic,
jeśli oni mówia nie, a my nie mówimy nic
Nie dajmy im ingerować w tę kwestię
To nasze życie, nasze ciała, nasz głos w proteście
Bo co z aborcją w każdym kontekscie
zdelegalizujcie jeszcze antykoncepcję
Chcecie mieć więcej dzieci?
Od dzisiaj nie macie prawa nazywać sie obrońcami życia.
Nie macie prawa póki wasza polityka powoduje,
że dzieciaki laduja na ulicach.
Radykalna prawica w imię Boga każe nam sie mnożyć, ale kto te dzieci wychowa??

Ref. Nie macie prawa, nie macie prawa
Niczego nam zabraniać i niczego nam kazać.
Nie macie prawa, nie macie prawa,
Bo moja wolność nikomu w niczym nie przeszkadza!! /x2

Oni uzurpują prawo do decydowanie za nas.
Co jest moralne, a czego prawo ma nam zabraniać.
nie zmienie zdania, bo mam trzeźwe spojrzenie
Aborcja daje wybór jej brak ograniczenie.
Mówie o prawie, chcę, żebyś mial to w uszach
Prawo do aborcji, nikogo do niej nie zmusza.
Teraz posłuchaj, jak to zwykle jest tutaj
Nielegalna rzecz załatwisz drożej, tylko poszukaj
To nie pokusa to potrzeba uwierz mi,
Która matka skaże dziecko na życie bez perspektyw.
Nie badź zawziety,a pomyśl co jest lepsze
Zabić płód czy zkazać go na życie w gettcie?
W moim sąsiectwie jest za duzo dziewczyn, które
maja dzieci za wcześnie lub
nie powinny mieć w ogóle
Zło bierze góre nagla oszczędność.
Zasiłki idą na wódke, a dzieci wychowuje getto!

Ref.Nie macie prawa, nie macie prawa…/x2

Aborcja nie jest rozwiazaniem problemu biednych,
ale powinna być zabiegiem ogólnodostepnym.
Dlaczego tyle młodych dziewczyn ma stracić szanse,
bo nie stać ich na nielegalny zabieg w undergrandzie.
Pewnie sie znajdzie paru przedstawicieli
Którzy skrobali córki
bo nie chcieli psuć im kariery.
Poza tym nie licz, że nastolatka da sobie rade
z wychowaniem dziecka jeśli wpadla z kimś przez przypadek.
A innym razem podejmując desperackie środki
Nieodpowiedzialne matki mordują noworodki.
Bulwersujące, to zrozum, że to polski
system socjalny nie daje im bezpiecznej przyszłosci
tu nie ma opcji na edukację dzieci,
Jeśli o antykoncepcji mają uczyć katecheci.
Jest to mój sprzeciw, bo wiem, że rodzicielstwo
To coś więcej niz przytulanie i karmienie piersią.
Tu zbyt często ludzi nie stać na wszystko,
by zapewnić im przyszłość i szczęśliwe dzieciństwo
Dlatego dzis powiedzmy sobie prosto, ze ekonomia i rozum optują za aborcja!

Ref.Nie macie prawa, nie macie prawa…/x7


14 kwietnia 2012

JSC.jpg

Przeciwko Dyktaturze Finansowej –

Za Odzyskaniem Demokracji i Praw Socjalnych !

Deklaracja polityczna i plan skoordynowanych działań – Joint Social Conference 2012

Nasze początki

1. W ubiegłym roku JSC sporządziła diagnozę kryzysu. Podkreślono jego systemowy charakter: finansowy, gospodarczy, społeczny, ekologiczny i polityczny. Kryzys ten ukazuje porażkę obecnego modelu rozwoju i stosowania neoliberalizmu w praktyce na przestrzeni dwóch dziesięcioleci. JSC poddała krytyce również neoliberalny charakter reakcji rządów na kryzys. Protesty w Europie (np. 29/09/2010) nie były dotąd w stanie odwrócić równowagi sił. Chcemy więc kontynuować budowę nowej równowagi sił wszelkimi dostępnymi środkami i w koalicji ze wszystkimi siłami społecznymi: związkami zawodowymi, ruchami społecznymi, środowiskami naukowymi, przedstawicielami partii politycznych.

Nasze diagnozy dzisiaj

2. W zeszłym roku doświadczyliśmy przyśpieszenia kryzysu w Europie. Mnożą się europejskie szczyty, które są całkowicie niezdolne do osiągnięcia zamierzonych celów, a w szczególności "do przywrócenia zaufania rynków finansowych" i rozwiązania kryzysu w strefie Euro. Nadchodzi drugi kryzys sektora bankowego w Europie; polityka oszczędności prowadzona wspólnie we wszystkich krajach UE wywołuje nieuniknioną recesję, a w Grecji i innych krajach prowadzi nawet do depresji. Dług publiczny, bezrobocie, ubóstwo i nierówności rosną w alarmującym tempie.
3. Zamiast uznać na podstawie tych doświadczeń, że polityka oszczędności jest destrukcyjna społecznie i samobójcza ekonomicznie, przywódcy europejscy uważają, że polityka oszczędności jest realizowana w niewystarczającym stopniu. Od minionego roku pracują oni nad projektem "ładu gospodarczego", wykazując się bezprecedensową aktywnością. Kolejne rozwiązania proponowane przez europejskich przywódców zaostrzają jeszcze bardziej politykę oszczędności i czynią ją bardziej nieodwracalną. Po dyskretnym przyjęciu „sześciopaku”( "Six Pack"), wprowadzającym zasadę odwróconej większości i "złotej reguły", część postanowień „dwupaku" została przyjęta w największej tajemnicy. Dwa niebezpieczne, wzajemnie powiązane traktaty są w trakcie ratyfikacji (Traktat o europejskim mechanizmie stabilizacyjnym i Pakt fiskalny ). Przyjęte lub czekające na przyjęcie zasady fiskalne są jeszcze bardziej rygorystyczne. Zdaniem Pani Merkel, "celem fiskalnym Paktu jest wpisanie mechanizmu hamowania długu do ustawodawstw krajowych. Hamulce te będą moc wiążącą i obowiązującą wiecznie! ". Szef Komisji Europejskiej J.M. Barroso mówi o "Cichej rewolucji".
4. Przyśpieszenie Europejskiej Agendy ujawnia zmianę charakteru kryzysu. Komisja Europejska i Rada UE wykorzystują szok wywołany przez "kryzys suwerennego długu" do zredefiniowania gospodarki europejskiej zgodnie z radykalnie monetarystyczną i neoliberalną wizją wspieraną przez EBC. Zgodnie z tą wizją, dźwignie gospodarki (monetarna, fiskalna, dotycząca zatrudnienia) powinny znajdować się jak najdalej poza zasięgiem parlamentów i obywateli, których z góry uznaje się za niezdolnych do dokonywania dobrych wyborów. W przeciwieństwie do samej idei demokratycznej, promowane są rządy sprawowane przez technokratów (EBC, Komisja Europejska, MFW itd.) oraz ślepe wprowadzanie antyspołecznych zasad (Pakt stabilizacyjny, gospodarczy, Złota reguła, ESM itp.). Przy pomocy „ładu gospodarczego”, neoliberałowie są o krok od zrealizowania ich marzenia: polityki gospodarczej zakotwiczonej w Konstytucji oraz podporządkowanej logice rynku i interesom wielkich udziałowców. W tym kontekście Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który już wcześniej podporządkowywał prawa pracownicze zasadom "wolności gospodarczej", odgrywa coraz istotniejszą rolę, stając się najwyższym sędzią polityki fiskalnej państw członkowskich.
5. Zaobserwowane tutaj zmiany wynikają z tego, że władza gospodarcza ponadnarodowych lub wielonarodowych korporacji jest ściśle powiązane z finansową i polityczną władzą instytucji europejskich i rządów krajowych. Ogrywają one wiodącą rolę w niszczeniu praw społecznych i pracowniczych (umów zbiorowych, praw związkowych, warunków pracy itd.), w spadku płac realnych i ich udziału w PKB (z nową kontrolą jednostkowego kosztu wynagrodzenia w "Ładzie gospodarczym") oraz w prekaryzacji pracy (praca w cyklu dziennym, zalew umów tymczasowych, fałszywe samozatrudnienie itp.)
6. Polityka oszczędności, niszcząc usługi publiczne, uderza szczególnie mocno w określone grupy obywateli: kobiety, młodzież, imigrantów.
1. Kobiety - zatrudnione w sektorach najbardziej dotkniętych prekariatem i wykonujące większość pracy w zakresie społecznej reprodukcji, która jest transferowana przy pomocy polityki oszczędności ze sfery usług socjalnych do sfery gospodarstw domowych;
2. Młodzież - dotknięta wysokim poziomem bezrobocia;
3. Imigranci – narażeni na rasizm i represje oraz utratę praw człowieka i praw pracowniczych.
7. W naszej historycznej walce o demokrację od szeregu lat mamy do czynienia z koncentracją i konfiskatą władzy. Wydarzenia ostatnich dwóch lat przyśpieszyły zmiany w kierunku oligarchii, łącznie z nominacjami technokratów z sektora bankowego na stanowiska szefów rządu. Jesteśmy za jednością europejskich narodów. Tymczasem widzimy, że projekt UE jest zdominowany przez niewielką grupę krajowych i europejskich przywódców, działających w imieniu elit finansowych i gospodarczych. Potępiamy zorganizowaną korupcję i świadomą bezczynność rządów wobec nadużyć i rajów podatkowych. Europa zmierza ku bankructwu, sprzyjając odradzaniu się ksenofobicznych nacjonalizmów i zabójczemu dla wolności ustawodawstwu.
Co robić? Nasze rozwiązania alternatywne
8. JSC żąda wstrzymania polityki oszczędności – wręcz przeciwnie, prawa socjalne i usługi publiczne muszą stać się fundamentem modelu rozwoju - i innego podejścia do problemu zadłużenia. Przyjęcie polityki oszczędności w czasie wielkiego kryzysu gospodarczego jest najgorszym wyborem politycznym. Powoduje ona ogromne cierpienia społeczne, nie dając żadnych odpowiedzi na problemy gospodarcze, które spowodowały kryzys.
9. Uważamy, że zasada spłaty zadłużenia musi zostać zakwestionowana jako taka. W żadnym przypadku nie może ona być stawiana ponad suwerenność państw, dobrostan społeczeństw czy ochronę środowiska, jak to ma obecnie miejsce w przypadku krajów podporządkowanych dyktatowi Trojki (EBC, Komisja Europejska, MFW) i Rady UE. Wzywamy wszystkie kraje europejskie do przeprowadzenia audytu długu publicznego pod kontrolą obywateli w celu oceny tej części zadłużenia, które jest bezprawna i której zwrot z odsetkami nie powinien obciążać obywateli. Żądamy, by w najbardziej zadłużonych krajach europejskich zatrzymać najpierw krwotok obsługi długu z możliwością zawieszenia jego spłaty lub zastosowania innego rozwiązania w interesie społeczeństwa.
10. Problem długu stawia z jeszcze większą ostrością kwestie podatkowe. Żądamy zharmonizowanej europejskiej strategii podatkowej na korzyść obywateli: zwiększania podatków od osób prawnych oraz podatków od wysokich dochodów; podatku od wielkich fortun; opodatkowania wszystkich transakcji finansowych w celu zwiększenia dochodów i zahamowania spekulacji; skoordynowanego zwalczania nadużyć finansowych i ucieczek przed opodatkowaniem.
11. Polityka pieniężna powinna odgrywać podstawową rolę w ochronie państwa przed szantażem rynków finansowych oraz agencji ratingowych. Status i misja EBC muszą zostać zweryfikowane. Wsparcie na rzecz zatrudnienia i inwestycji (w szczególności, inwestycji niezbędnych do tranzycji ekologicznej i ochrony socjalnej), skuteczna kontrola podmiotów finansowych, ochrona państw przed spekulacją finansową… muszą zostać włączone do zadań EBC na takiej samej zasadzie, jak sprawa stabilności cen. EBC i narodowe banki centralne powinny mieć możliwość udzielania kredytów państwom pod europejską demokratyczną kontrolą[1]. Niezależność EBC musi zostać zakwestionowana. Natychmiastowe działania EBC muszą być zorientowane na tworzenie wartościowego zatrudnienia i usług publicznych.
12.Negocjacje zbiorowe są centralnym elementem demokracji. Od dwóch dziesięcioleci obserwujemy demontaż systemu negocjacji i działań zbiorowych. Dogmat konkurencyjności popycha wszystkie państwa do ograniczania praw socjalnych i związkowych, do redukowania wolności negocjacji i działań zbiorowych. Szantaż wywierany na zatrudnienie, którego używają i nadużywają międzynarodowe korporacje, by zmusić pracowników do zaakceptowania ograniczenia ich praw i pogarszających się warunków pracy, nie może być dłużej tolerowany! Żądamy zharmonizowania praw socjalnych na najwyższym występującym w UE poziomie we wszystkich krajach europejskich. Kraje, które akumulują nadwyżki w handlu poprzez politykę dumpingu społecznego muszą zostać przywołane do porządku.
13. Historycznie część dobrobytu Europy opiera się na wykorzystaniu bogactwa i pracy pozostałej części świata, zwłaszcza krajów Południa. Polityka handlowa UE przyczynia się do utrzymania tej eksploatacji. Istnieje możliwość zdefiniowania innego mandatu dla polityki handlu zagranicznego. Będziemy wspierać tworzący się sojusz do osiągnięcia tego celu i będziemy sprzeciwiać się obecnie negocjowanym porozumieniom o wolnym handlu, które są korzystne wyłącznie dla wielkiego biznesu, a nie dla społeczeństw Południa czy Europy.
14. Żądamy nowego modelu rozwoju ekologicznego, przemysłowego, społecznego i demokratycznego.

  • W następnej dekadzie nasze gospodarki i nasze społeczeństwa będą zmuszone do zmian w celu dostosowania się do wyczerpywania się zasobów ropy, stopniowego wycofywania się z energetyki jądrowej oraz do zapobiegania katastrofie klimatycznej. Musimy wykorzystać kryzys nie do przywrócenia na tory wykolejonego i szkodliwego neoliberalizmu, ale do przeprowadzenia radykalnych zmian naszych struktur gospodarczych i modelu konsumpcji;
  • Technologie cyfrowe, które dokonują głębokich przekształceń naszych społeczeństw, umożliwiają projektowanie nowych modeli produkcji, które mogą zostać oparte nie na konkurencji i konsumpcji, ale na gospodarce opartej na wspólnym wkładzie uczestniczących podmiotów.
  • Nowy model społeczny musi zostać oparty na priorytecie zaspokajania potrzeb społecznych, włączając w to rozwój ochrony socjalnej na wysokim poziomie i usług publicznych (opieka nad dziećmi, ochrona zdrowia, mieszkania, edukacja itd.).

4. Chcemy zainicjować refleksję nad demokratycznymi alternatywami w skali Europy, żądaniami formułowanymi przez rosnące dziś ruchy społeczne i ich sprzeciw. Chcemy przeciwstawić tę demokratyczną odnowę „paktowi fiskalnemu" oraz ogromnemu wpływowi międzynarodowych korporacji i ich lobbystów na instytucje UE. Ten nowy model demokratycznych musi oczywiście opierać się na równości kobiet i mężczyzn.
Planowane kampanie i działania
15. Obecny kryzys ukazał klęskę neoliberalizmu, zarówno jeśli chodzi o praktykę gospodarczą, jak o teorię. Klęska ta nie przełożyła się jednak do tej pory na klęskę polityczną. Ani sam kryzys, ani masowe protesty w krajach najbardziej nim dotkniętych nie zmusiły jeszcze rządów do odwrócenia prowadzonej przez nie polityki; stąd pilna potrzeba połączenia naszych sił do walki na ponadnarodowym poziomie.
16. Będziemy w stanie rzucić wyzwanie nowej "pensée unique" wykazując naszą zdolność do działania. Mówiliśmy to już rok temu: "W obliczu bardzo dobrze zsynchronizowanej polityki [prowadzonej przez UE i rządy krajów członkowskich], nasze działania polityczne i społeczne zbyt często były prowadzone oddzielnie na dwóch poziomach władzy (narodowym i europejskim). […] Podstawowym naszym założeniem jest to, że chcemy "dwupoziomowego" podejścia, zarówno jeśli chodzi o analizę i refleksję, jak i działanie. " Przechodzimy więc od słów do czynów: 2-gie Zgromadzenie Wspólnej Konferencji Społecznej (JSC) zadecydowało o wsparciu następujących działań, bez względu na to, czy są one inicjowane przez nas czy przez inne europejskie ruchy społeczne. Wzywamy także innych do przyłączenia się do nas.

Priorytetowe kampanie i działania w 2012 r.

Uwaga wprowadzająca: JSC proponuje priorytetowe działania i kampanie organizacjom, które wchodzą w jej skład. Oczywiście nie jest to propozycja obowiązkowego zaangażowania się w każde z zaproponowanych działań.

1. Powaga sytuacji skłania JSC do wystosowania apelu o jednoczenie się europejskich sił w walce o postęp. Musimy zbudować od nowa europejską przestrzeń publiczną. Brak jasnej alternatywy i wspólnej przestrzeni mobilizacji utrudnia działanie na skalę europejską. Dlatego dziś, wspólnie z wieloma organizacjami i ruchami społecznymi, intelektualistami i przedstawicielami europejskiej lewicy, proponujemy działającym siłom europejskim zrobienie pierwszych kroków w kierunku Alter Szczytu , w procesie, który jest otwarty dla wszystkich sił pragnących głębokich zmian UE.
2. Dla realizacji naszych celów będziemy aktywnie angażować się w szereg natychmiastowych działań:

  • 7 kwietnia podczas spotkania Euro-Med - kampania obywatelskich audytów długu publicznego;
  • spotkanie CEO-TNI 5 i 6 maja w Brukseli;
  • 17-19 maja we Frankfurcie nad Menem z żądaniem zmiany statutu i misji EBC;
  • Dzień Globalnej Akcji 20 czerwca w powiązaniu ze szczytem w Rio+20 przeciwko „zielonemu neoliberalizmowi”;
  • Wywrotowe Forum w Zagrzebiu 13-19 maja;
  • Kampania EPSU (która zostanie oficjalnie ogłoszona 24 kwietnia) i ruchów na rzecz wody jako dobra wspólnego (paradygmat wspólnych dóbr!);
  • Zgromadzenie w Atenach we wrześniu;
  • Projekt Florencja 10+10 w listopadzie.

3. Będziemy organizować lub wspierać ponadnarodowe kampanie dotyczące następujących zagadnień:
1. obywatelskie audyty długu publicznego ze szczególnym uwzględnieniem wpływu długu na sytuację kobiet;
2. kampania mobilizacji przeciwko ratyfikacji "Paktu fiskalnego" przez parlamenty narodowe, w tym poprzez referenda w tych krajach europejskich, gdzie jest to celowe i możliwe;
3. Kampania na rzecz [sprawiedliwego] podziału bogactwa (koordynacja płac na poziomie europejskim i ustanowienie minimalnej pałacy europejskiej);
4. Transformacja roli EBC: pożyczki dla państw europejskich na bardzo niski procent i pod demokratyczną kontrolą europejską w celu rozwijania zatrudnienia i służb publicznych, zaspakajania potrzeb społecznych i zainicjowania tranzycji ekologicznej; wykup przez EBC na rynku wtórnym długów, które nie mogłyby zostać anulowane;
5. Kampanie na rzecz sprawiedliwości podatkowej i przeciwko nadużyciom podatkowym połączone z Dniem Globalnej Akcji zaplanowane na 2013 r.;
6. Kampania przeciwko korupcji (w tym zbadanie pomysłu przeprowadzenia "audytu korupcji”);
7. Kampania przeciwko porozumieniom o wolnym handlu i na rzecz alternatywnego mandatu w sprawie polityki handlowej UE;
8. Kampania w obronie prawa podstawowego do publicznej i powszechnej opieki zdrowotnej.
4. Proponujemy utworzenie w miastach europejskich komitetów jedności bywatelskiej, skupiających różnorodnych działaczy społecznych, organizacje feministyczne, ruchy młodzieżowe, związki zawodowe, "Oburzonych" i działaczy politycznych w celu zorganizowania oporu wobec ataków UE, a także budowę ruchu solidarności z Grecją i wszystkimi narodami w walce z programami oszczędności – nie zapominając o krajach Europy Środkowej i Wschodniej, które jako pierwsze doświadczyły polityki dzikiej oszczędności.
5. Będziemy bronić prawa do zbiorowego działania w Europie. W tym celu będziemy pracować nad zrewidowaniem dyrektywy dotyczącej "delegowanych pracowników", będziemy też sprzeciwiać się przyjęciu propozycji rozporządzenia Monti II, które stanowi atak na prawa socjalne i prawo do strajku. Będziemy to robić za pomocą :
1. działań adresowanych do parlamentarzystów europejskich;
2. rozważenia możliwości podjęcia działań prawnych w sprawie rozporządzenia Monti II i innym ataków na nasze prawa.
6. Stworzymy narzędzie umożliwiające komunikację do przygotowania Szczytu Alternatywnego (Alter Summit), upowszechniania informacji o kampaniach, które będziemy prowadzić lub wspierać, sygnalizowania alarmu w razie antysocjalnych i antydemokratycznych ataków w naszych krajach, w tym niszczenia prawa do zbiorowych negocjacji.
Na wszystkie te tematy opracowano szereg pogłębionych odpowiedzi, uzyskano znaczące rezultaty dotyczące niektórych zagadnień, inne wymagają dalszych prac. Będą one stanowić przedmiot publikacji uzupełniającej.

[1] Jest to już możliwe ponieważ alinea 2 artykułu 123 TFEU pozwala publicznym instytucjom kredytowym na refinansowanie przez EBC i krajowe banki centralne.

tłumaczenie z jęz. francuskiego: Nina Sankari

11 marca 2012

NINA SANKARI

Dość demokracji konkordatowo-rynkowej! Przecinamy pępowinę!

470320_10150626370158331_91820153330_8950100_1743259644_o.jpg

W tym roku Manifa przeszła w Warszawie już po raz 13. Ale na jej hasło: Dość demokracji konkordatowo-rynkowej! Przecinamy pępowinę! czekałam ponad 20 lat.

Należę do tego pokolenia kobiet, które pamiętają obchody tzw. Święta Kobiet, czyli 8 Marca z okresu peerelu: w pracy „żałośnie chuda kwiatów kiść”, a częściej, zmordowany goździk lub tulipan, obowiązkowy seryjny cmok w rękę, może jakieś przyjęcie z kremówkami i „sypaną” kawą. W domu okolicznościowe odwrócenie ról pod hasłem „Ludwiku do rondla” - na jeden dzień. To w krzywym zwierciadle. Bo obiektywnie patrząc, mimo że do pełnej realizacji deklarowanego przez ustrój równouprawnienia było daleko, to jednak nigdy wcześniej, ani później kobiety w Polsce nie cieszyły się pełniejszymi prawami.

Oczywiście demokracja była ograniczona, ale to dotyczyło wszystkich obywateli, nie tylko kobiet. Reprezentacja polityczna kobiet (w Sejmie, w organach władzy wykonawczej) była daleko poniżej „parytetu” (nieco ponad 20% miejsc w Sejmie przed transformacją), ale i tak w porównaniu do spadku z lat 90-tych to był świetny wynik. Osobiście miałam w latach 70-ych poczucie, jak sądziłam, powszechne wśród kobiet, że wszystkie drogi stoją przede mną otworem: edukacyjne, zawodowe, rodzinne. Łączenie przez kobiety pracy zawodowej z życiem rodzinnym było rozpowszechnione, sprzyjały temu tanie państwowe żłobki i przedszkola, świetlice i stołówki szkolne, zajęcia pozalekcyjne itd. Z tym większym zdumieniem dowiadywałam się, że na zgniłym Zachodzie, w bogatej Szwajcarii, na przykład, kobiety dopiero w latach siedemdziesiątych uzyskały prawo wyborcze i to nie we wszystkich kantonach. We Francji, słynna sexbomba Brigitte Bardot (zwana u nas Bardotką), gdyby była mężatką w latach sześćdziesiątych, musiałaby, jak każda Francuzka, mieć od męża zgodę na piśmie, żeby pracować. W razie braku takiej zgody, mąż w każdej chwili mógł zażądać jej powrotu do domu, używając do tego celu policji. Mógłby również posłać policję, żeby sprowadziła do domu małżonkę, gdyby tej zachciało się spędzić noc gdzie indziej. To były rzeczy, które nie mieściły mi się w głowie, podobnie jak fakt, że w tej samej Francji do 1975 r. aborcja była nie tylko nielegalna, ale i karalna.

W Polsce aborcja była legalna od 1956 r. i właściwie zastępowała antykoncepcję (do 200 tys. zabiegów rocznie przed wprowadzeniem zakazu), która była siermiężna (słynna globulka „Z”już w 1958 r., potem tabletki hormonalne w latach 60-tych). Edukacja seksualna była niezbyt zaawansowana, ale obecna i propagowana przez Towarzystwo Rozwoju Rodziny (spadkobiercę Boyowskiego Towarzystwa Świadomego Macierzyństwa), gazety, czasopisma, w tym ITD i pisma kobiece. Kobiety mogły sądzić, że „Piekło Kobiet”, opisywane przez Boya przed drugą wojną światową, odeszło na zawsze do lamusa historii.

Tymczasem szybko okazało się, że tzw. demokratyczna transformacja miała odbyć się w dużej mierze kosztem kobiet, odbierając im aspiracje do deklarowanego skądinąd formalnie równego statusu, poczynając od likwidacji ich praw reprodukcyjnych i seksualnych. To była nagroda (daleko nie jedyna), którą nowa władza ofiarowała Kościołowi katolickiemu za jego niekwestionowany udział w obaleniu tzw. komunizmu. Reprodukcyjne prawa kobiet stały się niejako łupem wojennym Kościoła i związanej z nim konserwatywnej prawicy. Dla liberałów i lewicy była to niewygórowana cena do zapłacenia w zamian za poparcie Kościoła w innych kwestiach (np. zgodę na akcesję do Unii Europejskiej), legitymizację władzy, gdy do niej dochodzili, mimo że nie chodziło tu o puste gesty, jak wszechobecne klęczenie Oleksego czy przejażdżki Kwaśniewskiego papamobilem. Za zdradę demokracji, w tym, za przehandlowanie ich praw, kobiety płacą zdrowiem i życiem. Polska nie jest jedynym krajem, w którym kobiety, które masowo uczestniczyły w ruchach wolnościowych, potem były pozbawiane praw, a ich interesem, godnością i życiem handlowało się i nadal handluje w imię interesów ekonomicznych i/lub geopolitycznych. Wystarczy wspomnieć tu przypadki Iranu, Algierii, Afganistanu, Iraku i wszystkich krajów okrzyczanej „Arabskiej Wiosny”, która zamienia się w jesień praw kobiet w tym regionie.

Polki także zapłaciły wysoką cenę za obietnicę demokracji. Najbardziej jaskrawym tego przykładem jest oczywiście ustawa antyaborcyjna, wprowadzona w 1993 r. wbrew opinii społeczeństwa i z podeptaniem elementarnych zasad demokracji: inicjatywa obywateli, którzy zebrali 1,5 mln podpisów pod żądaniem referendum w tej sprawie, została po prostu zlekceważona. Zresztą ograniczanie dostępu do przerywania ciąży odbywało się krok po kroku jeszcze przed wprowadzeniem ustawy antyaborcyjnej przy wydatnym wsparciu środowiska lekarskiego, któremu, podobnie jak w okresie międzywojennym, sumienie nie pozwalało na przerywanie ciąży za darmo, w państwowym szpitalu. Paragraf, z którym walczył Boy-Żeleński, znów zaczął zabijać. W wydanym staraniem środowisk feministycznych opracowaniu „Piekło kobiet trwa” opisane są przypadki, od których włos jeży się na głowie. Wystarczy wspomnieć tu przypadek Agaty Lamczak, która po pobycie szpitalnym bez odpowiedniego leczenia i długich cierpieniach zmarła na sepsę w związku z odmową wykonania u niej koniecznych badań, które mogłyby potencjalnie zaszkodzić płodowi. Opis sceny, w której zarówno matka, jak i chłopak Agaty błagali lekarza o interwencję, przywodzi na myśl fragmenty z literatury czy filmów osadzonych w realiach sprzed wieków, kiedy przy porodzie lekarz pytał ojca, kogo ma ratować: matkę czy dziecko. Tu nawet takiej szansy kobiecie nie pozostawiono.

Obrona nienarodzonego życia za wszelką cenę, w tym kosztem życia kobiety, stała się w latach 90-tych symbolem władzy Kościoła i jego politycznych sojuszników. Za śmierć Agaty Lamczak nikt nie odpowiedział, nie wiadomo, ile było podobnych przypadków. W Niemczech kościół przyznaje się do winy i rozpoczyna rehabilitowanie kobiet spalonych niegdyś przez Inkwizycję jako czarownice; oby ci, co doprowadzili do podobnych dramatów, jak w przypadku Agaty Lamczak, odpowiedzieli też za swoje działania i żeby nie trzeba było na to czekać wieki. Na szczęście inne znane przypadki – Alicji Tysiąc (odmowa aborcji ze wskazań medycznych) czy Barbary Wojnarowskiej (odmowa badań prenatalnych w przypadku posiadania dzieci z wadą genetyczną) znalazły swój finał w Strasburgu i wygrane sprawy polskich kobiet przeciwko państwu polskiemu poskromiły nieco stosowanie bezkarnej przemocy wobec kobiet w dziedzinie praw reprodukcyjnych.

Jakkolwiek ogrom hipokryzji państwa i dotychczasowa bierność społeczeństwa wobec tej sytuacji nadal zdumiewają. Nikt nie wierzy w oficjalne statystyki państwowe nt. liczby przeprowadzanych w Polsce legalnych aborcji (kilkaset rocznie), wszyscy wiedzą o podziemiu aborcyjnym (v. film „Podziemne państwo kobiet”) i o tzw. turystyce aborcyjnej, a systemowa przemoc wobec kobiet trwa. Sprawa aborcji nie jest tematem zastępczym, jak czasem próbowano sugerować ze względów politycznych, nie jest to także temat, który ma wyłącznie konkretny wymiar, który można przedstawić przy pomocy statystyk. Kwestia aborcji i szerzej, praw reprodukcyjnych kobiet, to kwestia symboliczna dotycząca praw kobiet jako praw człowieka, prawa jednostki do samostanowienia i emancypacji. Jest to także kwestia demokracji. Pierwsza manifa w 2000 r. odbyła się pod hasłem „Demokracja bez kobiet, to pół demokracji”. Coraz powszechniej pojawia się jednak świadomość, że pół demokracji, to ustrój na wpół-autorytarny, to żadna demokracja.

Bo cóż to za demokracja, w której połowa populacji jest pozbawiona prawa do decydowania o sprawach najbardziej osobistych, dotyczących własnej seksualności i rozrodczości? Dlaczego zresztą sądzić, że cała druga połowa (mężczyźni) popiera taki stan rzeczy? Wszystkie sondaże, jak również oficjalne statystyki temu przeczą. Polacy coraz liczniej nie stosują się do nauczania Kościoła w tej dziedzinie. Wiele kobiet, również wierzących katoliczek, chce dostępu do nowoczesnej antykoncepcji, do edukacji seksualnej i jeśli musi, dokonuje aborcji. Mimo wprowadzenia ślubu konkordatowego rośnie liczba ślubów cywilnych, rośnie także liczba dzieci urodzonych poza małżeństwem, spada natomiast liczba powołań oraz hojność wiernych. Ponad 50% społeczeństwa uważa, że wpływ kościoła na politykę jest za duży, 86% jest przeciwna wypowiadaniu się Kościoła w sprawach politycznych, 85% popiera zasadę rozdziału Kościoła od państwa.

Transformacja przy pomocy terapii szokowej spowodowała m.in. eksport polskiego bezrobocia na Zachód, a jednym ze skutków tej sytuacji okazał się następnie import zachodniego stylu życia. Sekularyzacja polskiego społeczeństwa polskiego postępuje wolniej, niż Zachodzie, ale jest faktem. Dziś już nie da się skutecznie posługiwać stereotypami z lat 90-tych: „Polak=katolik” (przypomnijmy, że w latach 90-tych Prymas Polski kard. Glemp robił wyjątek od tej zasady dla Żydów) i ateista=komunista, zdrajca Ojczyzny. Natomiast odnotowuje się w Polsce regularny wzrost nastrojów antyklerykalnych, na które Kościół zapracował w pocie czoła przede wszystkim swą niepohamowaną chciwością: dotacje na katechetów, kapelanów i katolickie szkolnictwo to ponad 1,6 mld zł, a całkowity koszt Funduszu Kościelnego to 240 mld rocznie; dzięki działaniu Komisji Majątkowej jest dziś Kościół największym posiadaczem ziemskim, ma więcej ziem, niż przed drugą wojną światową, domagał się i otrzymał zwrot majątku utraconego nawet w XVI w.(!), przy czym bogaci się na spekulacji zwróconym majątkiem. To wszystko w sytuacji regularnego cięcia kosztów na opiekę medyczną, szkoły, przedszkola, żłobki. Niemały wpływ na wzrost nastrojów antyklerykalnych odegrały także skandale obyczajowe, w tym pedofilskie.

Należałoby więc odpowiedzieć sobie na pytanie: skoro Kościół traci poparcie w społeczeństwie, skąd bierze się jego wielki wpływ na politykę państwa, na jego ustawodawstwo, kształt ustrojowy? Odpowiedź na to pytanie łączy się z drugim elementem hasła 13 Manify: „Dość demokracji konkordatowo-rynkowej”. Transformacja, która miała dać Polsce wymarzoną demokrację, okazała się być transakcją wiązaną. Razem z obietnicą demokracji, zredukowanej do systemu wielopartyjnego i demokratycznych wyborów, przyniosła ona neoliberalny kapitalizm w najbardziej krwiożerczej postaci: z szalejącą hiperinflacją (zduszoną przy pomocy słynnej terapii szokowej, której wielu pacjentów nie przeżyło), szalejącym bezrobociem, bezdomnością, kryminalną prywatyzacją w pierwszych latach; prywatyzacją zysków przy socjalizacji kosztów, demontażem państwa opiekuńczego, pogłębiającym się rozwarstwieniem społecznym, pauperyzacją społeczeństwa, niedojadaniem dzieci, prekariatem, kognitariatem itd. itd.

Wycofywanie się państwa z funkcji opiekuńczej, prywatyzacja usług publicznych, w tym opieki zdrowotnej, likwidacja infrastruktury społecznej, w tym państwowych żłobków, przedszkoli, świetlic, stołówek szkolnych, szkół przeniosły ciężar pracy reprodukcyjnej i opiekuńczej na barki kobiet, pracy świadczonej oczywiście nieodpłatnie. Kobiety wykonują aktualnie w Polsce 80% pracy reprodukcyjnej łącznie. To jest obciążenie, którego nie są już w stanie udźwignąć, stąd mimo restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej i braku dostępnej nowoczesnej antykoncepcji, Polska ma najniższy w Europie przyrost naturalny. Rezerwa darmowej siły roboczej, świadczącej pracę reprodukcyjną i opiekuńczą, dzięki której w Polsce następuje akumulacja kapitału, wyczerpuje się. Kobiety nie mogą i nie chcą już dłużej być ofiarami świętego trójprzymierza tronu, ołtarza i giełdy, w którym te trzy elementy potrzebują siebie nawzajem. Hasło manify oznacza niezgodę na politykę państwa, które reprezentuje interesy kapitału, a nie obywateli, legitymizuje się przy pomocy kościoła, któremu płaci przywilejami finansowymi na koszt obywateli oraz prawami kobiet, zgodnie z patriarchalną kościelną ideologią. Wyłączenie któregokolwiek z tych trzech elementów oznacza rozpad systemu: dla kapitału model "Matki Polki" świetnie pasuje do zrzucenia kosztu reprodukcji społecznej na barki kobiet, co państwo realizuje przy pomocy demontażu systemu opieki społecznej, powiększając zyski kapitału. W kolejce została już tylko praca dzieci. Mamy tego pierwsze jaskółki: w Krakowie pani wiceprezydent zagospodarowuje dzieci "w procesie wychowawczym" do sprzątania

Manifa1.jpg

Manifa zgromadziła w Warszawie tłumy. Co roku dołączają do niej nowe grupy społeczne. Podobnie jak w zeszłym roku, ale w liczniejszym składzie, dołączyły do manify związki zawodowe. Antyklerykalne i antysystemowe hasła wcale nie powstrzymały ludzi przed uczestnictwem. „Kwestia kobieca” staje się z manify na manifę kwestią coraz ważniejszą. Umawiano się z nami na demokrację - napisały w Gazetce Manifowej jej organizatorki z Porozumienia 8 Marca. Mamy dość rządów rynkowo-konkordatowych! (…) I dlatego żeby pomóc się narodzić prawdziwej demokracji, zaczniemy od wspólnego przecięcia wielkiej pępowiny!


8 marca 2012

Deklaracja IFE-EFI

EQUALITY FIRST

One 8th of March framed by our endless demand for
Equality between women and men

Women must finally enter the History! In Europe women are the first victims of a deep economic and political crisis, followed by an increasing intrusion of religion in the political sphere. Persistent violence against women, ongoing marginalization and exclusion in spite of laws and resolutions, lead us to strongly question the western concepts of citizenship and democracy.

In the Arab world women have been shouldering the responsibilities in all uprisings for freedom, human dignity and social justice but they are systematically excluded from the transition political processes that shape the future of their countries.

All over the world violence exercised against women, from verbal humiliation to rape, is perpetuated to control them and to silence their voice. Conservative political regimes, ultra liberal economic systems that are supporting them and male shaped structures of political parties for which women’s rights are never full rank political issues are tightly interconnected to perpetuate women’s subjugation. This oppression has local expressions, but its roots are common, stemming from a patriarchal system based on the domination and control that cuts across our countries and societies.

The need of an international feminist cooperation and reflection is increasing in these times when the global economic conditions, in interplay with a patriarchal security policy, are limiting the women’s scope of action and are aggravating the life conditions of the people. At the same time the globalization creates new opportunities for building up bridges over the borders and reinforcing alliances for a democratic peaceful and secular world, required for women to develop our universal human rights and preserve our freedoms.

Our Feminist Network IFE-EFI represented in 15 countries in Europe, EACPE from Egypt, Association Najdeh and RDFL from Lebanon, ATFD from Tunisia, Women’s Studies Center from Palestine, Arab Women Organisation and Sisterhood is Global Institute from Jordan together have been developing the Equality First campaign. Our diversity is not an obstacle to our cooperation; it is our common wealth.

We call upon the feminist movements to unite around common concerns and values. We call upon the governments and the international institutions to put Gender Equality on the top of their political, social and economic agendas. We call upon the democratic movement to act with the values of gender equality and women’s rights as universal human rights and to support the action of the feminist movement.

The history shows that achieving positive changes for women’s rights always requires the involvement of women’s themselves. However, democracy is a concern for all.

Dignity, social justice and full implementation of women’s rights as universal human rights are a precondition for democracy

8th of March 2012


7 marca 2012

/Od redakcji: Przed 8 marca - nam nie chodzi o klęknięcie na kolanko i okolicznościowy goździk. Poniżej artykuł Soni Mitralii, przepraszamy, że po angielsku./

Sonia Mitralia

SPAIN 1936 – GREECE 2012: PEOPLES OF EUROPE UNITE!

Sonia Mitralia, Member of the Greek Committee Against the Debt and the Women’s Initiative Against the Debt and Austerity, speaks at a meeting organised in Marseilles on 17 February 2012 by the French campaign “for a citizens’ audit of the public debt”.

The pace of history is picking up and the cataclysmic events of recent days in Greece should now eliminate any lingering doubts that Greece today is tending to become for Europe what Spain was in 1936. This apparently rather daring insight is not the work of a few romantics. No, it is those who rule us, for those who have beat it into us all day long for almost two years are those at the top, the Merkels and Sarkozys, the IMF and the bankers, neo-liberal reactionaries above and beyond national frontiers, those who have chosen to turn Greece into a laboratory for their inhuman policies and the Greeks into guinea pigs for their shock therapy.

It is high time for all of us at the bottom in Europeto take seriously what Merkozy and the Troika are telling us and act accordingly. Let us accept the challenge and tell them that starting now Greece will become a test case for the workers’ movement too, for the social and women’s movements, for the peoples and the exploited all over Europe. Yes, let’s make it very clear to them that we are all Greeks because we totally understand that the the struggle of the Greek people is more than ever our struggle. That if they come and try to smash and defeat the Greek people, we and all the other peoples ofEurope will for it next, one by one …

You may remember the nonsense they told us in the very beginning, that “this is a unique and specifically Greek case due to the fact that these Greeks are lazy good-for-nothings inured to lying and corruption”, But since then , we have learned that the debt black hole isn’t confined to Greece, that it is not due to the alleged excesses of the Greek state, because it’s the same in America, France, Italy and Japan. In fact, it’s typical of capitalism and of a crisis which is quite simply systemic.

But be on your guard against cliches and ready-made phrases which simply do not capture the reality of what is happening inGreecetoday. Can you really still talk about – even draconian – austerity when wages and pensions in Greece are falling by 40%, 50% or even 60%? When purchasing power for the overwhelming majority of the population has already been slashed by 50%, 60% or even 70%? When the country’s middle class is ruined and on the way to pauperisation? When newly-employed people only get 417 euros and new pensioners only get 320 euros? Is it still only “fiscal prudence” when every other young Greek is unemployed and unemployment levels have now reached 25%? How can you talk of mere “temporary sacrifices” when malnutrition is ravaging little primary school-children and hunger stalks even the middle-class districts of Greek towns? How can you pretend that all this is “necessary to get the finances into order” in Greece when our executions themselves cynically admit that the policies they have forcibly imposed on Greece have failed and are only pushing the country deeper into a monstrous recession and that the Greek debt can never be repaid? So is this just sadism on the part of the infamous Troika or is it rather an open declaration of war by capital on the world of work? Daily reality forces us to admit: Yes, what we are seeing inGreeceis a veritable war by those on top against those at the bottom, the rich against all the others. At the same time, let us not forget, for it is important, that what we are seeing is the rebirth of the worst colonialism, when we see Greece humiliated and stripped of almost all her national sovereignty, treated by her supposed European partners as an actual colony, a protectorate in leading-strings, run on the spot by some Gauleiter sent by Mrs Merkel and Mr Schaueble …

And what are Greek people themselves doing? Be careful, don’t believe what they tell you about the Greeks. Your media are like ours: the reality they describe to us is completely unreal. Talking abour present-dayGreece, they insist that there is inAthensa government of National Union supported by four fifths of the representatives of the Greek people. So, to believe them, you would end up thinking the Greeks are a bit S/M and enjoy being knocked about …

Obviously the reality is very different. A dozen general strikes in less than two years, countless hard-fought struggles and strikes all over the country, a semi-insurrectionary climate over recent months, a movement of “Indignés” – the Aganaktismeni – which swept through Greece for three months, very violent confrontations with the unbridled forces of repression, ministers and MPs who have been too scared to go out for the last ten months because they are booed or even beaten by passers-by, a parliament beseiged more and more frequently by hundreds of thousands of demonstrators who sooner or later will take it by storm … this is a brief glance at the almost daily routine in Greece long months since.

But these are only the warning tremors of a great social earthquake which is under preparation. In fact you only need to look a little more closely to see that people’s anger is even now breaking all historical records, that the country is like a volcano ready to explode. Also the very many opinion polls tell a story. Popular support for the government of so-called National Unity is no more than 8%, while taken together the parties to the left of social-democratic PASOK now score over 50%! Everything is changing at breakneck speed and the political landscape inGreecein undergoing a truly unprecedented upheaval because entire sections of Greek society are looking for radical solutions for the crisis and for their galloping impoverishment. Would you like an example which perfectly illustrates this quite exceptional situation, which more and more resembles what happened in a certain inter-war period on our continent? PASOK, which two years ago gained a triumphant and record-breaking victory with 45% ov the vote, only scores less than 10% in the opinion polls, while recently a tiny group of neo-nazi murderers has scored 3%! Yes, Greek society is experiencing its ownWeimarRepublic…

So, what is to be done? The first thing is to say loud and clear that Greeks should not pay this debt which is strangling them and which is not their responsibility, that payment should be suspended immediately. To do what? To do what we are obliged to do by international law, the UN, and a number of international conventions, signed by our governments, incidentally: to invest the astronomic sums currently devoted to servicing this debt to satisfying the basic needs of Greek society, infrastructure, public services, the unemployed, starving kids, single-parent families, the sick and the disabled, and women who are currently forced to take on for free within the family all the tasks which used to be performed by public services before they were dismantled and privatised.

For how long? For as long as it takes to carry out a citizens’ audit to identify which bits of it are invalid and which should be annulled and not paid, all the while obstinately refusing to fall into the trap of our executioners’ blackmail when they keep repeating all day long that any such radical policy automatically leads to leaving the euro and the European Union and a forced national withdrawal into ourselves…

No! No! No! We refuse to pay this debt and at the same time we will stay in the euro zone. And the main reason for this is very simple: because we want to fight side by side with you, all together, hand in hand with all the peoples and all the workers of this continent, to blow up this Europe of capital, of the Merkels and the Sarkozys. Because we want to create and build up what they call the “systemic crisis” of this anti-democratic and anti-social European Union of the rich. Yes, from now on there is only one realistic and feasible course, that of a joint struggle of all those at the bottom everywhere inEurope. Now more than ever, unity makes us strong. Let us unite, because together we can still change this world which is in the process of rotting away. Before it is too late … and remember: If not us, who? If not now, when?


19 lutego 2012


12 lutego 2012

Relacja z manifestacji pod Sejmem w obronie wolności słowa

11.02.2012 r., mimo 20-stopniowego mrozu i zamieszania związanego z informacją, przekazaną przez radio i stróżów prawa, o przeniesieniu protestu na Krakowskie Przedmieście, przed Sejmem odbyła się manifestacja w obronie wolności słowa.

Rally_for_Free_Expression_London_08.jpg

Bezpośrednim powodem jej zwołania było zaproszenie, które otrzymaliśmy z Wielkiej Brytanii, do wyrażenia solidarności z planowaną w Londynie manifestacją w obronie wolności słowa The Day to Defend Free Expression organizowaną przez stowarzyszenie One Law for All. Londyńczycy zaplanowali protest w związku z mnożącymi się atakami na wolność słowa ze strony religijnych fundamentalistów, a szczególności islamistów. Stowarzyszenie One Law for All stało się ostatnio celem akcji przemocy ze strony islamistów, którzy kilka tygodni temu w Londynie zerwali konferencję nt. szariatu. Nie dopuścili oni do głosu prelegentki Anne Marie Waters, krzycząc "kto dał głos tej bezbożnicy?". 7-go lutego identyczny incydent miał miejsce na Wolnym Uniwersytecie w Brukseli, uczelni chlubiącej się tradycjami krytycznego myślenia i wolnomyślicielstwa. Tam islamiści nie dopuścili do głosu znaną francuską publicystkę i pisarkę, działaczkę feministyczną i laicką Caroline Foureste, która kilka lat temu była oskarżona przez islamistów w głośnym procesie "o wolność słowa" jako redaktorka pisma Charlie Hebdo w związku z tzw. aferą karykaturową. Te ataki pokazują, że islamiści przystęoują do coraz gwałtowniejszych napaści na wolność słowa, a w szczególności, kiedy to kobiety zabierają w tej sprawie głos. Protest w Londynie poparli najwybitniejsi laiccy intelektualiści z Richardem Dawkinsem, PZ Myersem, Keithem P. Woodem, Gitą Shagal i wieloma innymi. "Musimy przestać być tak cholernie pełni szacunku religii//- powiedział w swym przemówieniu Richard Dawkins, broniąc prawa ateistów do krytykowania religii.

O ile manifestacja w Londynie była poświęcona obronie wolności słowa przed atakami głównie ze strony islamistów, protest przed Sejmem w Warszawie dotyczył również ograniczania wolności słowa przez Kościół katolicki w Polsce, a w szczególności paragrafu 196 Kodeksu Karnego o ochronie uczuć religijnych. Paragraf ten uchwalony w 2007 r. siłami prawicy ma już niechlubną historię; jego ofiarami padają głównie artyści, całkiem niedawno na podstawie tego paragrafu została skazana Doda. Artykuł ten narusza zarówno wolność słowa, jak i sumienia, to hańba, że w 21 wieku, ludzie są skazywani z powodów religijnych. Uczestnicy manifestacji przed Sejmem rzucali okrzyki "Precz z art. 196 KK!".

Manifestanci wyrazili także swój protest przeciwko zagrożeniu wolności słowa w związku z podpisaniem przez rząd polski porozumienia ACTA. Instytucje religijne i wiekie korporacje, których interesy reprezentują rządy, działają wspólnie przeciwko wolności wyrazu, swobodom obywatelskim i wolności jako takiej, konstatowano w czasie protestu.

Protest w Warszawie był współorganizowany przez Europejską Feministyczną Inicjatywę, Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, Stowarzyszenie Ateistyczne i Stowarzyszenie "Racjonalna Polska" oraz poparty przez Ruch Palikota i stowarzyszenie Pro Femina.

Niewielka pikieta , zorganizowana przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, odbyła się także we Wrocławiu.


A Day to Defend Free Expression

wide-banner.jpg&w=630&h=250&zc=1

One Law for All held a successful rally in defence of free expression on Saturday 11 February 2012 opposite the Houses of Parliament. Hundreds braved the cold weather to join the rally at Old Palace Yard.

The rally followed several incidents in London recently where freedom of expression was curtailed in favour of fear of causing offence. In one incident, a talk on sharia law by One Law for All’s Anne Marie Waters was cancelled following threats of violence. Rhys Morgan was told by his school to remove a picture of Jesus and Mo from his Facebook page – a picture he had used in solidarity with the University College London Atheist, Secularist and Humanist Society who had been asked by their student union to remove the same image. Both UCL and the London School of Economics have since passed draconian motions which will further restrict religious criticism or satire at their schools.

Speakers at the rally included A C Grayling, Nick Cohen, Caroline Cox, Gita Sahgal, Keith Porteous Wood, and Rhys Morgan.

The event was sponsored by the Richard Dawkins Foundation for Reason and Science UK and featured Richard Dawkins who told the crowd to ‘stop being so damn respectful’ and that without freedom of speech, society would be a ‘scientific, technological, moral dark age’.

Maryam Namazie of One Law for All closed the rally by remembering those, around the world, who are fighting for freedom of expression, often at cost of their lives.

You can listen to a podcast of the London rally here: http://poddelusion.co.uk/blog/2012/02/11/rally-to-defend-free-expression-11th-february-2012/ and see videos of the event here: http://www.youtube.com/playlist?list=PL324F7E92CC808428&feature=view_all. See some photos from the rally here: [http://www.onelawforall.org.uk/11-february-2012-an-important-stand-for-free-expression/].

Actions to mark the occassion were also held in other cities, including Germany, Portugal and South Africa. Some highlights included a solidarity rally in Warsaw, Poland: [http://www.youtube.com/watch?v=oqRBW7zGflk&fb_source=message], a fundraising dinner for One Law for All in Melbourne, Australia and the start of a campaign by Women's Initiative for Citizenship and Universal Rights in France to denounce discrimination faced by women due to the application of unfair laws in France.

The Free Expression Day of Action was endorsed by hundreds of people and organisations: http://www.onelawforall.org.uk/endorsements-for-11-february-day-of-action-for-free-expression/.

As a follow up to the day, One Law for All has initiated a campaign in defence of 23 year old writer, Hamza Kashgari, who faces execution in Saudi Arabia for tweeting about Mohammad, Islam's prophet. To support the campaign, click here: http://www.onelawforall.org.uk/freedom-for-saudi-writer-hamza-kashgari/.

NOTES

1. Also see a joint letter to Human Rights Watch on the importance of secularism: http://www.onelawforall.org.uk/to-human-rights-watch-separation-of-religion-from-state-is-the-most-basic-guarantee-of-rights/.
2. To donate to the work of One Law for All, please either send a cheque made payable to One Law for All to BM Box 2387, London WC1N 3XX, UK or pay via Paypal: http://www.onelawforall.org.uk/donate/. We need regular support and also for supporters to commit to giving at least £5-10 a month via direct debit. You can find out more about how to join the 100Club here: http://www.onelawforall.org.uk/donate/.
3. If you shop online, please do so via the Easy Fundraising website: http://www.easyfundraising.org.uk/register-supporter/?char=40474. It won’t cost you anything extra but can help raise much needed funds for One Law for All.
4. For more information, contact:

Maryam Namazie

Anne Marie Waters

Spokespersons

One Law for All

BM Box 2387

London WC1N 3XX, UK

Tel: +44 (0) 7719166731

moc.liamg|llarofwaleno#moc.liamg|llarofwaleno

www.onelawforall.org.uk
Rally To Defend Free Expression – 11th February 2012 » The Pod Delusion - A Podcast about Interestin
poddelusion.co.uk
In a very chilly Westminster today a rally was held to defend freedom of expression. Organised by the One Law For All campaign, it brought together a number of groups and individuals including many university atheist societies, the BHA, NSS, Richard Dawkins, Nick Cohen, Joan Smith and AC Grayling.


12 lutego 2012

Chahrazed Lamrikène*

Odmowa sprzedaży biletów w metrze w Algierze w godzinach piątkowej modlitwy

/tłumaczenie z jęz. francuskiego: Nina Sankari/

guichet_ratp_alger.jpg

Jest przeraźliwie zimno. Leje jak z cebra. Miasto opustoszało. Nawet policjanci, niezmiennie stojący na skrzyżowaniach w śródmieściu, gdzieś przepadli. To jest weekend dla zwykłego śmiertelnika, ale nie dla wszystkich. Dochodzi trzynasta. Do Domu Prasy jak zwykle zamierzam dojechać metrem. Praktycznie, niedrogo i szybko. Cztery minuty, aby dostać się ze stacji końcowej Tafourah Grande Poste do stacji Aïssat Idir, przy Domu Prasy na Tahar Djaout. Zanurzam się w czeluściach metra przy budynku Rektoratu Uniwersytetu i liceum Aâroudj Kheireddine Barbarossa (dawnego Delacroix).

Pierwsza niespodzianka: biletomat jak zwykle zepsuty. Nie działa, jak to się często zdarza, mimo że połyskujące nowością metro w Algierze, które kosztowało setki milionów dolarów, zostało otwarte z wielką pompą zaledwie w listopadzie ubiegłego roku.

Podchodzę więc do okienka kasy, za którym widac młodego mężczyznę i ładną młodą kobietę, w [muzułmańskiej] chuście modnie upiętej zgodnie z trendem „soft”. Przesuwam pod szybą 50 dinarów za bilet. Druga niespodzianka. "Czy modlitwa El Djoumouâ (piątkowa) się zakończyła?” pyta piękna kasjerka." Nie wiem, ale myślę, że mazal (jeszcze nie)", odpowiadam sądząc, że chodzi o ciekawość ze strony pobożnej zapewne kobiety. "Proszę pani, sprzedaż biletów w godzinach piątkowej modlitwy jest haram (religijnie zakazana). Więc nie mogę pani sprzedać biletu ", oświadcza mi kasjerka najpoważniej na świecie.

Nie zrozumiałam jej odpowiedzi, zwłaszcza, że kilka metrów pod moimi stopami przetaczały się z hukiem pociągi, poprosiłam więc o jej powtórzenie. I wtedy ona - uczenie, z rozwagą, najpoważniej na świecie - powiada: "To jest tak. Nie mogę pani sprzedać biletu. To jest haram, mówię pani… ". Nie trzeba było już więcej, żeby mnie wyprowadzić z równowagi; byłam dostatecznie rozdrażniona perspektywą pracy w weekend, a jeszcze w tak obrzydliwą pogodę. „Od kiedy to taka decyzja? I kto zadecydował, że sprzedaż biletów podczas piątkowej modlitwy jest haram ? Pani, pani szef, władze metra, minister transportu? I dlaczego nie ma ogłoszenia w tej sprawie? … " Zaraz się uduszę! Haram, nielegalna, niezgodna z prawem – sprzedaż biletów w metrze między 13-tą a14-tą pod pozorem piątkowych nabożeństw.

Kolega kasjer próbuje mediacji. "Trzeba wrócić na górę, przejść na drugą stronę i kupić bilet w tamtym biletomacie. Tamten działa ", mówi z uśmiechem potwierdzającym „ukaz” wydany przez jego koleżankę w chuście. Znowu zaczyna mnie dusić:" Nigdzie się stąd nie ruszę. Chcę dostać mój bilet tu i teraz. "Zdezorientowana kasjerka się poddaje. Wręcza mi bilet bez słowa na temat zbawienia mojej duszy duszy po śmierci. "Bierze pani na siebie konsekwencje tego grzechu [haram], który przez panią popełniłam. Niech Bóg pani wybaczy … ", mówi. Z największą na świecie powagą.

Biorę bilet i kieruję się w stronę peronu. Stacja metra jest opustoszała.

Najwyraźniej szalejąca islamizacja toczy już trzewia Algieru.

Tytuł oryginału: Vendredi, dans le métro d'Alger : « Haram de vendre les tickets à l’heure de la prière.» | DNA - Dernières nouvelles d'Algérie

  • Chahrazed Lamrikène: algierska dziennikarka

źródło:
DNA DERNIERES NOUVELLES D'ALGERIE
IFE Italia

9 lutego 2012

Nadia%20Geerts.jpg

Tekst deklaracji został do nas przesłany przez Nadię Geerts*, belgijską filozof(kę), pisarkę, publicystkę, działaczkę feministyczną i laicką. Poparcie dla deklaracji jest zbierane jednocześnie w kilku krajach Europy i poza nią. Celem inicjatywy jest stworzenie szerokiego frontu dla obrony wartości demokratycznych zagrożonych przez wzrost fundamentalizmów religijnych i tendencji totalitarnych na świecie.

Zwracamy się o poparcie tej inicjatywy. Mejle z poparciem prosimy kierować na adres lp.gro.ife|ofni#lp.gro.ife|ofni (red.)

Wspólna deklaracja na rzecz emancypacji, laickości i demokracji

Ostatnie dwadzieścia lat zadało kłam relatywistycznym hymnom głoszącym tezę, że wolność, równość, laickość i demokracja to przywileje zarezerwowane dla jednych, a zakazane dla innych. Upadek muru berlińskiego, koniec apartheidu w Afryce Południowej, upadek faszystowskich reżimów w Ameryce Południowej i niedawne zawalenie się dyktatur w regionie Maghrebu udowodniły, że jest inaczej.
Widzimy jednak także, że siły regresu przypuściły kontratak na te uniwersalne aspiracje ludzi. W Tunezji, Egipcie, Libii, Maroku, w różnym stopniu w zależności od rozwoju wydarzeń w danym kraju, ruchy fundamentalistów muzułmańskich obróciły na swoją korzyść frustrację ludzi zmęczonych korupcją i dyktaturą.

W Europie wszędzie odnotowujemy wzrost znaczenia ugrupowań o charakterze integrystycznym, ksenofobicznym i autorytarnym.
Na Węgrzech niedawne wydarzenia potwierdziły raz jeszcze, że dojście Viktora Orbana do władzy oznacza zwrot w kierunku antydemokratycznym, opartym na dyskryminacji i powiązaniach "klerykalno-politycznych".
Także w instytucjach europejskich oraz w niektórych krajach europejskich religijni konserwatyści uzyskują decydujące znaczenie, o ile nie mają już bezpośredniego wpływu na instytucje i sprawy państwowe.

Wreszcie stwierdzamy, że kiedy integryzm dochodzi do władzy, dokonuje się regres praw kobiet. Prasa niedawno dostarczyła kolejnych oburzających czy też groteskowych przykładów. Kobieta ścięta w Arabii Saudyjskiej za "czary", zniesienie prawa do aborcji w Polsce i na Węgrzech za rządów integrystów czy próby ustanowienia segregacji kobiet i mężczyzn w Izraelu przez ultra-ortodoksów, kreujących się na strażników moralności na oczach zbyt często współdziałających z nimi władz państwowych itd.

Niestety lista nie jest zamknięta!

Zbieg okoliczności? Na pewno nie. Dzieje się tak, ponieważ dosłowne odczytywanie jakichkolwiek tekstów religijnych prowadzi do promocji dyferencjalizmu, który w najlepszym wypadku czyni z kobiet i mężczyzn istoty ludzkie o odmiennej naturze i nierównych prawach. Kobiety są postrzegane jako istoty ludzkie drugiej klasy, których obecność w miejscach publicznych jest ledwo tolerowana, a ich sytuacja może być podobna do niewolnictwa.

Jednak niemal wszędzie, w obliczu tych nacisków i nadużyć, kobiety i mężczyźni, stowarzyszenia walczą o rozdział prawa od wiary religijnej, gdyż tylko taki rozdział umożliwia im emancypację, do której aspirują. Ta uniwersalna walka, nosząca głęboko humanistyczny charakter, stawia sobie za cel przyznanie każdej kobiecie, każdemu mężczyźnie pełnej równości w godności, w prawach i obowiązkach.

My także pragniemy dzisiaj wyrazić nasze pełne poparcie dla kobiet i mężczyzn walczących o wolność na każdym kontynencie i w każdym kraju. W obliczu zagrożenia obskurantyzmem i regresem pragniemy wspólnie działać na rzecz emancypacji, laickości i demokracji.

Poparcie dla Deklaracji nadesłali:

Pierwsze 20 podpisów:

  1. Prof. Chwedeńczuk Bohdan, filozof
  2. Prof. Drewnowski Jerzy, historyk nauki, filozof
  3. Prof. Jerzy Kochan, filozof
  4. Prof. Stanosz Barbara, filozof
  5. Prof. Woleński Jan, filozof
  6. Dr Borecki Paweł, Uniwersytet Warszawski
  7. Cioch Adam, Z-ca redaktora naczelnego pisma "Fakty i Mity"
  8. Dąbrowska-Szulc Ewa, prezeska Stowarzyszenia Pro Femina”
  9. Dominiczak Andrzej, prezes Towarzystwa Humanistycznego
  10. Dimitris Dymitriatis, muzyk
  11. Grzelak Czesław, działacz laicki
  12. Jakubowska Teresa, prezeska Stowarzyszenia Racjonalna Polska
  13. Czesław Janik, prezes Stowarzyszenia "Neutrum"
  14. Katarzyna Kądziela, dyrektorka Fundacji im. Izabeli Jarugi-Nowackiej
  15. Kotliński Roman, red. naczelny pisma "Fakty i Mity"
  16. Dr Leśniak Małgorzata, b. prezeska Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów
  17. Łysuniec Marcin, prezes Stowarzyszenia Ateistycznego
  18. Sankari Nina, przewodnicząca Europejskiej Feministycznej Inicjatywy w Polsce
  19. Stachurska Teresa, blogerka „Kuchnia Stachurska”
  20. Tabisz Jacek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów
  21. Wanda Nowicka, Wicemarszałkini Sejmu RP
  22. Anna Grodzka, posłanka Ruchu Palikota do Sejmu RP

a także:

Krzysztof Światły, autor bloga loudertb.blogspot.com; Piotr i Ewa Szwajcer, Wydawnictwo CiS; Andre Sankari, Towarzystwo Humanistyczne; Mateusz Burzawa, Przewodniczący Stowarzyszenia Wolnomyśliciele; Małgorzata Świątek, wiceprzewodnicząca EFI, Ewa Kizwalter, Sekretarz EFI; Aneta Cudny, Warszawa; Ewa Gąsowska, Wrocław; Elżbieta Binswanger-Stefańska, publicystka; Ita Busler, EFI; Marek Zygadło Sekretarz Krakowskiego Towarzystwa Pomocy Uzależnionym; Maciej Psyk, działacz Laicki; Bogdan Miś, dziennikarz i propagator nauki, dr Marian Dziwisz, filozof; Danuta Jochym-Przychodzeń; Iza Desperak, socjolożka; Grażyna Kwapińska mgr inż.; Wiktor Kwapiński mgr inż.; Anna Mosiewicz, antropolog kultury; Grzegorz Brzezicki, fotograf; Michał Andrzej Michałowski, Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów; Katarzyna Tarnowska, red. portalu "Laickie"


24 stycznia 2012

11 LUTEGO: MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ OBRONY WOLNOŚCI SŁOWA

A Day to Defend Free Expression

Zapraszamy na pikietę pod Sejm 11 lutego o 13-ej

http://www.onelawforall.org.uk

wide-banner.jpg&w=630&h=250&zc=1

20 stycznia 2012

FATMA NAOUT*

LIST OTWARTY DO EGIPSKICH SALAFISTÓW

Obyście nie pogrzebali żywcem kobiet, by mieć (s)pokój

Artykuł w wersji francuskiej

/Tłumaczenie z jęz. francuskiego: Nina Sankari/

Druzgocąca islamistyczna fala wyborcza postawiła w centrum politycznej i społecznej debaty w Egipcie kwestię statusu kobiet i ich wolności. Zamieszczamy tu artykuł (w tłumaczeniu z języka arabskiego) opublikowany w dzienniku egipskim Al Masri Al Youm (12 grudnia 2011), w którym pisarka Fatma Naout protestuje przeciwko "obsesji [salafistów] na punkcie kobiecego ciała". "Czy w mózgu salafisty jest coś innego niż kobiety? "- pyta FATMA NAUT.

"Gdyby kobiety przestały istnieć, salafiści także przestaliby istnieć", zawołała kiedyś pewna egipska lekarka (…). Zazwyczaj ludzie są szczęśliwi, gdy znajdą się w centrum uwagi innych. Nie jest tak jednak w przypadku kobiet i salafistów: kobiety są zmęczone rolą jedynego przedmiotu dyskusji i obsesyjnej troski salafistów. Wszystkie fatwy salafistów dotyczą jednej jedynej idei, odrzucanej przez kobiety - i zwykły zdrowy rozsądek - mianowicie, że kobieta jest tylko ciałem, powłoką cielesną pozbawioną rozumu, narzędziem przyjemności, ruchomą wylęgarnią pokusy(…).

Włącz telewizor, wybierz dowolny kanał o dowolnej porze dnia, a zobaczysz salafistę rozprawiającego o bikini, szortach, włosach i obiecującego udzielić zagranicznym turystkom nauki na temat obyczajnego zachowania oraz zalet islamskiej zasłony na tej cnotliwej ziemi, naszej ziemi. Prawda jest taka, że turystka w szortach w ogóle nie myśli o tym, o czym myślą mężczyźni dotknięci zespołem "obsesji na punkcie cielesności (kobiety)." (…) Chce ona tylko obcować z naturą, chce by jej skóra pochłaniała promienie słoneczne będące źródłem życia. Odnajdujemy tu całą filozofię powrotu do natury, porównywalną do filozofii diety żywieniowej opartej na warzywach i świeżych owocach, a nie na żywości z puszek, smażonych potrawach i innych substancjach rakotwórczych, które zajmują znaczące miejsce na stołach czcigodnych Arabów . (…) To, co rodzi się w głowach mężczyzn, kiedy widzą ciało turystki w szortach, jest oznaką choroby, której istnienia te kobiety ani nie podejrzewają , ani, co ważniejsze, za którą nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.
Samochód służy nam jako środek transportu, choć można nim też zabić dziecko na drodze. Nie możemy jednak zakazać używania samochodu pod pretekstem, że niszczy on młode życie. Można natomiast nauczyć się dobrze prowadzić samochód. Dlatego islam zachęca nas do obyczajności, a nie do grzebania kobiet żywcem. Czy może istnieć cnota bez walki ze sobą samym, z pokusą grzechu? Leczcie wasze choroby, pożądliwość waszych ludzi, zamiast uczyć innych (…) nienawiści do natury, jak my jej nienawidziliśmy (…), doprowadzając do plagi nowotworów, niewydolności nerek, zapalenia wątroby, osteoporozy, otyłości, chorób serca, zatoru mózgu i innych chorób tego Trzeciego Świata, po którym hulają fast foody i który apatycznie rozwala się przez wiele godzin przed telewizorem; który nienawidzi spacerów, pływania, w skrócie - sportu oraz nie ma szacunku ani dla bliźniego, ani dla przyrody.

To naprawdę napawa smutkiem, że widok kobiecych włosów wywołuje takie zamieszanie u salafistów, podczas gdy nie dręczy ich wcale spektakl bosych dzieci grzebiących pospołu z psami i kotami w pojemnikach na śmieci w poszukiwaniu kromki chleba. Jakoś nie słyszeliśmy, żeby wydali fatwę w sprawie bezdomnych dzieci włóczących się po ulicach Egiptu, które się tam rozmnażają, dając życie takim samym istotom, jak one, predestynowanym do żebractwa i przestępczości. Przeciwnie, dniem i nocą nasze uszy SA bombardowane hałasem o włosy kobiet, o zakaz noszenia wysokich obcasów przez kobiety, o ich bezwstydny głos ( chyba, że go oddają na partię Hizb el Nour!), ich niekompetencję, konieczność ich bicia i poniżania, aby nie zeszły z dobrej drogi.

Im bardziej ktoś ma obsesję na punkcie jakiejś rzeczy, tym bardziej jej zakazuje, uczy Michel Foucault. Czy salafiści są tak nawiedzeni przez kobiety, że ich fatwy poza kobietami nie mają żadnego innego celu? Czy nie ma nic w mózgu salafisty poza nimi? Panowie salafiści, czy macie pojęcie o tym, jak wiele kobiet w Egipcie zajmuje się zaspokajaniem potrzeb ich dzieci, małżonków i rodziców? Dlaczego tak się trudzicie, by oszpecić islam (…), tak redukujecie jego obraz, jak gdyby przesłanie islamu ograniczało się do kobiet, ich włosów i ciała? Uciszcie się nieco, wasze słowa skazują was na potępienie i stanowią obrazę życia. Albo pogrzebcie kobiety żywcem, żeby świat należał tylko do was. Wtedy odnajdziecie wreszcie spokój, i my też.

Tłumaczenie z języka arabskiego na jęz. francuski: Yassin Temlali

*Egipska pisarka

25 października 2011

PALESTINE, LIBYE, SYRIE….

FEMINISTES PLUS QUE JAMAIS POUR LA PAIX ET LA DÉMOCRATIE

Nous vivons des temps historiques. Les peuples du Monde Arabe se dressent contre les
dictatures et la corruption; ils réclament des réformes et luttent pour la liberté, la dignité
humaine et la justice sociale. Les femmes ont pris part aux responsabilités dans tous les
soulèvements, leur mouvement est partie intégrante des forces démocratiques pour la
justice sociale et économique. Pourtant elles sont systématiquement écartées des processus
de décision dans l’élaboration du futur de leurs pays. Alors, quelles démocraties prépare-t-on
et négocie- t-on ?

(więcej na stronie Apele, kampanie)

30 września 2011

Zaproszenie na Festiwal Humanizmu

30.09 - 02.10. 2011, Łódź

(Strona Festiwalu)


21czerwca 2011

Tekst niniejszego Manifestu jest poddany pod dyskusję oraz stanowi propozycję do głosowania przez uczestników Światowego Kongresu Wolnej Myśli, który odbędzie się 10 sierpnia 2011 w Oslo w ramach Światowego Kongresu Humanistycznego 2011

Manifest w sprawie wolności sumienia

Ludzkość narodziła się wolna.
Natura nie stworzyła ani tytułów, ani religii, ani kościołów, ani cenzury, ani własności.
Wyłaniając się z prehistorii, Ludzkość stała się sobą w procesie długiej walki o przetrwanie, ciężko doświadczana przez warunki życia na planecie, której nie znała i nie rozumiała.
Pokonując stopniowo przeciwności i ograniczenia, w tym przeciwności i ograniczenia, które sama stworzyła, Ludzkość musiała sama dla siebie ustanowić prawa.
Prawa Ludzkości nie zostały ustanowione czy wydarte kosztem innych tak zwanych "praw" nieznanego pochodzenia.
Prawa Ludzkości istnieją, ponieważ istnieje Ludzkość.
Prawa Ludzkości to "prawdy oczywiste same w sobie".
Pierwszym z tych praw, pierwszą z wolności jest prawo do wolnego myślenia.
Ta pierwsza i fundamentalna wolność nazywa się wolnością sumienia.
W istocie, Ludzkość poprzedza kościoły.
W istocie, Ludzkość jest ponad kościołami.
Bogowie, kościoły, przesądy, dogmaty są wytworami człowieka i niczym więcej.

WIĘCEJ ŚWIATŁA

Z perspektywy wieków, ostatnie słowa Goethego są naszym mottem.
Wolność sumienia to dla Ludzkości wolność badania, również wolność badania samej siebie.
Ludzkość jest omylna i samodoskonaląca się, ponieważ jest wyposażona w rozum, a tym samym w zdolność do krytyki.
To, czego Ludzkość dokonała, może zostać przez nią zniweczone.
Kolejne generacje nie mogą żyć w nieskończoność spętane łańcuchami.
W odróżnieniu od Kościołów, wolna Ludzkość odrzucała, odrzuca i będzie odrzucać nieomylność.
To, co jest dobre dla papieży, nie jest dobre dla ludzi.
Ludzkość ma zdolność do samodoskonalenia się, tj. zdolność do poprawiania i ulepszania siebie samej; raj nie jest dla niej ani grzeszną i zakończoną przeszłością, ani niedostępną i mityczną przyszłością, lecz codziennym działaniem, możliwym dzięki wolności sumienia.
Możemy powtórzyć za Protagorasem: «Człowiek jest miarą wszystkich rzeczy».
Geniusz ludzki jest nieograniczony. Posiadający umiejętność podziału najmniejszej cząstki Wszechświata, potrafi także zmieniać własną strukturę, wyruszyć na podbój innych planet, badać pochodzenie świata i zastanawiać się nad własną przyszłością.
Jest on, niestety, zdolny do zaprogramowania własnej destrukcji.
Los ludzkości to projekt prometejski, projekt buntownika, który, według z mitologii, słusznie wykradł ogień jego posiadaczom, by go dać ludziom. Prometeusz jest metaforą ludzkości w walce o swą emancypację.
Uznając wolność sumienia, która nie jest niczym innym, jak wolnością Ludzkości, Ludzkość zawsze zderzała się z religijnymi dogmatami.
Za każdym razem, gdy Ludzkość robiła jakikolwiek krok do przodu i umacniała swe prawa, spotykała się z potępieniem kościołów.

HISTORIA

Lista męczenników i bohaterów wolności sumienia przekracza ramy krótkiego przeglądu, który możemy tu sporządzić.
Sokrates, skazany na wypicie cykuty za zalecanie młodzieży samodzielnego myślenia.
Filozof z Sorbony, Abelard, okaleczony za to, że przedkładał własną opinię nad opinię « ojców ».
Galileusz, uczony skazany za głoszenie prawd niezgodnych z Biblią, a opartych na wynikach własnych badań. To samo spotkało Etienne’a Dolet, Giordano Bruno, Michela Servet, Vannino Vanini i wielu innych.
Gdy na Zachodzie został zredagowany pierwszy tekst ustanawiający prawa (« Magna Carta », Wielka Brytania. 1215 r.), arcybiskup Canterbery Langton poparł go, za co został zawieszony w swych obowiązkach przez papieża.
Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela, ogłoszona we Francji w 1789 r. , została potępiona przez papieża.
Charles Bradlaugh, wybrany demokratycznie w 1880 r. do Parlamentu w Westminster, musiał prowadzić długą walkę o prawo zasiadania w Parlamencie bez składania przysięgi na wierność religii anglikańskiej.
Pedagog i wolnomyśliciel z Hiszpanii Francisco Ferrer i Guardia został rozstrzelany w 1907 r . na wniosek hierarchów katolickich.
Wolnomyśliciel i libertyn kawaler de la Barre został ścięty na rozkaz Kościoła, a wielka figura niemieckiej Wolnej Myśli Max Sievers został zgładzony w Hamburgu w 1943 r. przez nazistów.
Lista jest długa…
Świadczy ona o nieprzerwanej walce między dogmatem a wolnością sumienia.

Z NASZYCH CZASÓW

Cały świat widzi, że kościoły nadal dławią i prześladują sumienia. Kościoły się nie zmieniły.
W Pakistanie, Dr Younous Shaikh został oskarżony o bluźnierstwo i skazany na śmierć, zanim udało mu się schronić w Europie po międzynarodowej kampanii solidarności. Przeżył ponad 3 lata w przedsionku śmierci.
W Nigerii aktywista Leo Igwe był wielokrotnie zatrzymywany i poddany brutalnym atakom policji za obronę osób oskarżonych o « czary ». W 2011 r. został zwolniony po dwóch dniach zatrzymania w wyniku międzynarodowej kampanii na jego rzecz.
Sędzia Luigi Tosti nie ustaje w walce o przywrócenie mu wszystkich praw po tym, jak mu je odebrano za odmowę prowadzenia rozprawy w Sali ozdobionej krucyfiksem.
« Wysoka Izba », instancja odwoławcza Trybunału Europejskiego Praw Człowieka, do której zwrócił się rząd Berlusconiego, wydała wyrok przychylny dla państwa włoskiego, który pozwala na narzucanie obecności krucyfiksu w szkołach publicznych we Włoszech (tzw. sprawa Lautsi).
Możemy przytoczyć wiele przykładów, m.in. niedawne zniszczenie w Avignon przez katolickie komando dzieł sztuki uznanych przez za « bluźniercze ».

WYDRZEĆ, OBRONIĆ LUB PRZYWRÓCIĆ WOLNOŚĆ SUMIENIA

Podobnie jak każde prawo, wolność sumienia powinna być zapisana w oficjalnych tekstach, takich jak deklaracje, konstytucje, ustawy czy inne dokumenty prawne.
W niektórych krajach są takie teksty. Chodzi tu m.on. o Pierwszą Poprawkę do Konstytucji USA: « „Kongres nie może stanowić ustaw wprowadzających religię albo zabraniających swobodnego wykonywania praktyk religijnych; ani ustaw ograniczających wolność słowa lub prasy, albo naruszających prawo do spokojnego odbywania zebrań i wnoszenia do rządu petycji o naprawienie krzywd”(1791) ; Ustawę o Rozdziale Kościołów od Państwa we Francji (1905) «Republika nie uznaje, nie opłaca ani nie subwencjonuje żadnej religii. W rezultacie, począwszy od 1 stycznia, który nastąpi po ogłoszeniu niniejszej ustawy, zostaną zlikwidowane w budżetach Państwa, departamentów i gmin wszelkie wydatki związane z wykonywaniem praktyk religijnych. », art. 3 Konstytucji Meksyku (1917) : « żadnego nabywania, posiadania czy administrowania nieruchomościami przez Kościół , żadnej osobowości prawnej dla Kościoła », Portugalii, Rosji rewolucyjnej z 1917, referendum konstytucyjne w Boliwii (2009), Konstytucja « przejściowa » Nepalu (2007).
Nie będzie zbędnym przypomnienie, że teksty te są często naruszane i konieczna jest ich obrona lub ich przywrócenie, tak jest w przypadku w Francji, gdzie wszystkie rządy od czasów rządu Vichy dopuszczają się pogwałcenia ustawy o Separacji.
Dlatego z radością witamy każdą walkę o wolność sumienia, w tym zniesienie przestępstwa bluźnierstwa w Wielkiej Brytanii. W Polsce w marcu 2010 r. tygodnik Episkopatu « Gość Niedzielny » i Kuria Metropolitalna w Katowicach zostały skazane przez sąd za porównanie feministki Alicji Tysiąc do nazistowskich oprawców. Inne przykłady zwycięstw są również znane.
Pozdrawiamy antyklerykalne manifestacje w Polsce i we Włoszech, pozdrawiamy tysiące osób na ulicach Bejrutu demonstrujących pod hasłem « Laickość jest rozwiązaniem » w kraju, w którym system polityczny oparty jest na kluczu wyznaniowym, tysiące manifestantów w Tunezji, którzy głoszą hasło « Laickość=wolność i tolerancja », tysiące manifestantów w Londynie protestujących podczas wizyty głowy Kościoła katolickiego ze słowami : « Niech Papież płaci », laickich manifestantów w Hiszpanii…
Pod różnymi szerokościami geograficznymi, na różnych kontynentach, w różnych formach – treść jest ta sama : żądanie wolności sumienia.
Walczymy o unieważnienie wszystkich Konkordatów, przeciwko wszelkim wojnom religijnym, przeciwko wszelkim « szokom cywilizacji ».

REFLEKSJE

Nasze tradycje i nasza walka, w tym nasze wnioski i rezolucje Światowego Kongresu Wolnej Myśli w Rzymie w 1904 r. są gwarancją i obietnicą naszego zaangażowania.
Zgodnie z tradycją Światowego Kongresu w Rzymie w 1904 r., obecni lub reprezentowani uczestnicy Światowego Kongresu w Oslo w dniu 12 sierpnia 2011 zakładając Międzynarodowe Stowarzyszenie Wolnej Myśli (l’AILP (Association Internationale de la Libre Pensée) postanawiają prowadzić dwie kampanie, tj. Kampanię na rzecz wyjawienia prawdy o finansowaniu religii i oddania sprawiedliwości ofiarom kościołów.
Popierając wolność sumienia, co implikuje rozdział kościołów od państwa, chcemy wyjaśnienia kwestii finansowania religii, wyjaśnienia « purpurowej ekonomii » która obciąża budżety państw kosztem wydatków na zdrowie i edukację z korzyścią wyłącznie dla tych, którzy sami siebie kwalifikują jako « duchowni ».
Chcemy oddania sprawiedliwości ofiarom kościołów.
Sprawiedliwość nie oznacza skruchy.
Skrucha jest elementem wiary religijnej i dotyczy tylko Kościołów, które się sytuują ponad prawami ludzkimi.
Chcemy sprawiedliwości, która oznacza w wypadku uznanej winy sankcje, w tym prawne, finansowe i moralne.
Sprawiedliwości dla ofiar nadużyć seksualnych w kościołach, które okazują się być wkKościołach instytucją w Instytucji.
Sprawiedliwości dla ofiar dyskryminacji Czwartego Konsylium na Lateranie w 1215 r. który skazał Żydów na noszenie żółtej odznaki, Inkwizycji, która uderzyła w Żydów, muzułmanów i « heretyków ».
Sprawiedliwości dla kolonizowanych i ewangelizowanych narodów, którym odebrano prawa i ziemie w Afryce, Azji, Ameryce Północnej. By przytoczyć słowa J. Kenyatta « kiedy Biali pojawili się w Afryce, my mieliśmy ziemie, a oni mieli Biblię. Oni nauczyli nas modlić się z zamkniętymi oczami : kiedy je otworzyliśmy, Biali mieli nasze ziemie, a my – Biblię. »
Chcemy pełnej wolności dla badań naukowych, z poszanowaniem sumienia wszystkich.
Chcemy prawa kobiet do dysponowania ich własnym ciałem
Chcemy całkowitego oddzielenia edukacji od religii. To wolne prawo rodziny, uczyć dzieci, tego co uważa za właściwe, ale to nie może dotyczyć szkoły publicznej.
Nie mamy za złe ludziom posiadania własnych poglądów.
Mamy za złe instytucjom, że chcą narzucać poglądy.

PERSPEKTYWY

My, obecni na Światowym Kongresie Wolnej Myśli w Oslo, wobec wyników naszych badań i , z jednej strony oraz przełomowej sytuacji w jakiej znajduje się sprawa wolności sumienia - z drugiej, nie mając intencji zastępowania stowarzyszeń i organizacji narodowych i międzynarodowych, oświadczamy:
wolność sumienia jest konstytutywną wartością demokracji,
wolność sumienia jest konstytutywną wartością wyzwolenia Ludzkości.
Zobowiązujemy się :
bronić wszędzie i dla wszystkich tej wolności,
manifestować po bratersku i uroczyście naszą solidarność ze wszystkimi tymi, którzy są prześladowani z powodu poglądów,
zwrócić się do wszystkich, którzy się identyfikują z tym Manifestem, by się przyłączyli do naszej walki.

Niniejszy Manifest jest poddany pod dyskusję oraz stanowi propozycję do głosowania przez uczestników Światowego Kongresu Wolnej Myśli w Oslo, który odbędzie się 10 sierpnia 2011.
Celem światowego Kongresu jest reaktywacja Międzynarodowego Stowarzyszenia Wolnej Myśli.


27 marca Kolejny Marsz Pustych Garnków w Gdańsku

Marsz%20pustych%20garnk%C3%B3w.jpg

8 marca 2010

MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ KOBIET

Warszawska Manifa : Dość wyzysku, wymawiamy służbę!

manifa2011_017_doscwyzysku.jpg

źródło:www.manifa.pl

XII warszawska Manifa przeszła ulicami stolicy pod hasłem "Dość wyzysku! Wymawiamy służbę!". Uczestniczyło w niej blisko 6 tysięcy ludzi - kobiet, mężczyzn, osób transpłciowych i queer. Manifa była ona dedykowana Izabeli Jarudze-Nowackiej, niezmordowanej obrończyni praw kobiet i praw człowieka w ogóle. Głównymi tematami tegorocznej Manify były bezrobocie, nierówność ekonomiczna i łamanie prawa pracy, ale także prawo do aborcji, in vitro, zdrowie reprodukcyjne.
Więcej na stronie Porozumienia Kobiet 8 Marca - organizatorek Manify http://www.manifa.org

Z Deklaracji Feministycznej Sieci Aisha

بمناسبة يوم المرأة العالمي

مرفق ربطاً بيان

منتدى النساء العربيات – شبكة عايشة

مع التمنيات للنساء بحياة حرة بدون عنف وتمييز

على أساس المساواة التامة بين الجنسين

"We, the Arab Women’s Forum – AISHA, feel that this International Women’s Day is a real celebration of women calling for democratic freedoms, equality, and social justice. It is a women and men joined struggle to break the silence on violations of human rights and to request justice and dignity for all."


8march-party-2011.pdf

Long Live 8 March, International Women’s Day!

A Day Against Gender Apartheid!

"8 March has long been established as the day symbolizing the struggle for freedom, equality and women’s liberation. More than a hundred years ago, this day was announced as a day to
highlight the struggle of millions to abolish suppression against women. It was named as
International Women’s Day commemorating the struggle of women workers in New York.
A day to declare that the international movement for women’s liberation goes further than
fighting the obvious discrimination and inequality. It questions and challenges the core of
misogynous ideology resulting from capitalism. (…)

The world is facing one of its most exciting and moving eras.
2011 is unforgettable. The struggles against onslaught of capitalism in Europe and
despotic governments of suppression, dictatorship, poverty, exploitation, superstition, cultural
backwardness and misogynous from Middle-East to North Africa are challenged.
This 8 March will truly be unforgettable. 8 March must be turned into a day for freedom and equality
of humanity Iran has become the centre of a resolute and organized struggle against misogyny and the rule of religious superstition.

The women’s liberation movement in Iran is well aware that women
cannot achieve their demands so long as the Islamic Republic is in power.
People want to overthrow the regime. They have to be organized to achieve their demands. (…)Women’s liberation movement in Iran is strong. The overthrow of the Islamic Republic of Iran not only provides the steps towards women’s liberation in Iran, it also opens doors for the
liberation of women under the rule of Islam in the region."

WUP Iran
1 March 2011


ŻĄDANIE WOLNEJ, DEMOKRATYCZNEJ I LAICKIEJ ALGIERII

Wystapienie Soad Bekkouche EFI FRancja


5 lutego 2011

NARODY ARABSKIE PRZED WYBOREM: DEMOKRACJA CZY ISLAMIZM?

Djemila Benhabib

Autorka książki «Moje życie pod prąd Koranu» ( «Ma vie à contre-Coran»)

Tłumaczenie: Nina Sankari

29 stycznia na wezwanie organizacji kobiecych obył się w Tunisie wielki marsz na rzecz społeczeństwa obywatelskiego i równouprawnienia. Uczestniczyły w nim tysiące obywateli z żądaniem wyraźnego zapisania w nowej konstytucji zasad świeckości państwa i równouprawnienia kobiet i mężczyzn.
Kobiety tunezyjskie są świadome tego, że gdy w świecie arabskim rozległy się pomruki historii, islamiści natychmiast zaktywizowali się, by ukręcić łeb demokracji i doprowadzić do regresu praw kobiet.
Jak sępy czyhają na dogodny moment, gotowi rzucić się na arenę polityczną za każdym razem, gdy mowa o tzw. tranzycji. W tym sensie związany z Bractwem Muzułmańskim ruch Nadha pod przywództwem Racheda Ghannouchi stanowi prawdziwe zagrożenie dla przyszłości Tunezji. Tunezyjczycy muszą być bardzo czujni. Słynni ze swej tolerancji i otwartości, nie są jednak zabezpieczeni przed zejściem z tej drogi. Tunezja bowiem także nie jest wolna od sprzeczności świata arabskiego i muzułmańskiego. Islam jest religią państwową. Od wyborów w 1989 r. zinstytucjonalizowany Islam był promowany przez dyktatora Ben Alego na tysiąc i jeden sposobów.
Chociaż kobiety nie rzucały się zbytnio w oczy w czasie ludowego powstania ostatnich tygodni, to rewolucja tunezyjska ma bardzo wyraźną kobiecą twarz. Jest to twarz kobiety wolnej i wyemancypowanej, o statusie wywołującym zazdrość kobiet z całego świata arabskiego, świata, który ani trochę się nie krępuje traktować je w sposób rodem z innej epoki.

Nie zapominajmy, że w Tunezji nie zadziałał argument, iż Allah chciał dla kobiet islamskiej zasłony, poligamii, odrzucenia i kamienowania. Od początku XX-go wieku mężczyźni i kobiety marzyli o budowie alternatywnego systemu, w którym nie będzie się kupczyć godnością kobiety. Tunezyjczyk Tahar Haddad (1899-1935), teolog z Uniwersytetu Zeituna, podobnie jak Egipcjanin Qasim Amin (1863-1908), pisarz i poeta, głosili emancypację kobiet i nawoływali do zrzucenia przez nie zasłony. Haddad aktywnie walczył przeciwko poligamii; zasłonę islamską porównał do „kagańca, który nakłada się psu, żeby nie mógł gryźć”.
Za rządów Burgiby, założyciela nacjonalistycznej partii Neo Destur, Tunezja stała się krajem wysuwania feministycznych postulatów i ich sukcesów. 11 stycznia 1929 r. w artykule, który ukazał się w „Sztandarze tunezyjskim” Burgiba akcentuje konieczność zmiany społeczeństwa tunezyjskiego od środka. „Musi nastąpić ewolucja, inaczej czeka nas śmierć” – pisze. Zaraz po uzyskaniu niepodległości wprowadza pakiet reform ustawowych, których zwieńczeniem jest Kodeks statusu osobistego (Code du statut personnel – CSP). Opublikowany 13 sierpnia 1956 r. Kodeks przyznaje kobietom prawa bez precedensu w świecie arabskim. Delegalizuje m.in. poligamię i odrzucenie żony (rozwód bez sądu – tłum.) oraz wprowadza wymóg obopólnej zgody kandydatów na małżonków przy zawieraniu małżeństwa. Daje kobietom prawo głosu w 1957 r. i legalizuje aborcję w 1973 r.

1242212656.jpg

Państwa muzułmańskie, które instytucjonalizują dyskryminację i przemoc wobec kobiet, by je podporządkować mężczyznom, mają zawsze to samo alibi: Islam i stosowanie szariatu. Dokonanie wyłomu w tym systemie oznacza dokonanie wyłomu w całym społeczeństwie. Status kobiety wiąże się z największym tabu: miejscem religii w społeczeństwie. Problem ten pozostaje do dziś podstawowym wyzwaniem, przed którym stoją muzułmanie. Dotykamy tu sedna sprawy. Pytanie o to, czy system polityczny oparty na religii jest kompatybilny z projektem demokratycznym zderza się z zasadą o charakterze etycznym. W demokracji wolność myśli, słowa i sumienia to istotne prawa, które implikują prawo do różnicy zdań. W systemie demokratycznym istnieje możliwość żądania zmiany lub zniesienia jakiegoś prawa. Tymczasem taka wolność jest niemożliwa, gdy prawo jest oparte na świętej księdze. Tak więc, wprowadzenie religii do sfery politycznej i narzucenie szariatu pod pretekstem spełnienia woli Allaha oznacza podważenie autonomii jednostki wobec społeczności, do której ona należy. Oznacza także odrzucenie koncepcji religii, która powinna wynikać z wyboru jednostki i wolnego wyznawania danej wiary. W większości społeczeństw muzułmańskich praktyki społeczne uległy daleko posuniętej sekularyzacji i obecnie w przeważającej części państw muzułmańskich prawo islamskie dotyczy przede wszystkim, żeby nie powiedzieć, że wyłącznie, sfery rodzinnej, a w konsekwencji, miejsca kobiety w tej sferze. To jest właśnie stawka w sporze o status kobiety.

Tahar Haddad i Burgiba wytyczyli drogę w umysłach ludzi. Dziś inne pokolenie przejmuje pałeczkę, żeby skonsolidować zdobycze i w pełni uczestniczyć we wspaniałym demokratycznym otwarciu. „Jaśminowa Rewolucja” wyznacza drogę do zmian i wzywa świat arabski do dokonania decydującego wyboru: demokracja czy islamizm?

Jemila Benhabib jest algierską dziennikarką, działaczką feministyczną i laicką, mieszkającą od 1997 r. w Quebecu. W 2009 r. wydała książkę "Moje życie pod prąd Koranu" (Ma vie a contre-Coran).


4 lutego 2011

Poniżej publikujemy tekst apelu o wsparcie dla narodu egiPSkiego w polskiej wersji językowej. Z naszych informacji wynika, że apel ten został szeroko rozpowszechniony. W stolicach krajów europejskich pod ambasadami Egiptu odbywają się już manifestacje wsparcia dla narodu egipskiego. (Red. NS)

APEL O MIĘDZYNARODOWĄ SOLIDARNOŚĆ Z NARODEM EGIPSKIM

"Potrzebujemy Waszej konkretnej pomocy TERAZ! Prosimy o zmobilizowanie Waszych ludzi, Waszych społeczeństw wszędzie w Europie, wezwijcie europejskie kobiety do protestów przed ambasadami Egiptu w Waszych krajach z żądaniem odejścia Mubaraka. Oni nas nie słuchają, słuchają głosów z Europy. Mubarak zabija swój własny naród, zabija egipską młodzież. Musicie pomóc nam skończyć z tym. Po 30 latach autorytarnego reżimu chcemy mieć wpływ na nasz los. Mubarak musi odejść teraz i pozwolić nam wybrać rząd tymczasowy. (z rozmowy telefonicznej z Kairem, 3 lutego)

Mubarak zabija własny naród na oczach całego świata. Miliony ludzi zorganizowały się , opierając się rozlewowi krwi i jednocząc naród w jasno określonym celu, który pragną osiągnąć: obalić Mubaraka i jego reżim TERAZ! Po to, by naród mógł otworzyć nową, demokratycznę erę w Egipcie.

Europejska Feministyczna Inicjatywa (IFE-EFI) nawołuje społeczeństwa Europy do solidarności z egipskim narodem; do organizowania w każdym z krajów protestów przed ambasadami Egiptu przeciwko brutalnej przemocy, którą stosuje policja i służby specjalne wobec manifestantów. Europejskie rządy wspierały przez dziesięciolecia totalitarny reżim realizując własne interesy, ale teraz nadszedł czas, by stanąć po właściwej stronie historii. Mocno wspieramy naród egipski w jego słusznej walce o wolność, sprawiedliwość i demokrację.

W tym przełomowym momencie żądamy, by rządy krajów europejskich i Unia Europejska wywarły nacisk w sprawie natychmiastowego przerwania rozlewu krwi uczestników pokojowych demonstracji i natychmiastowego odejścia Mubaraka. Unia Europejska musi wreszcie usłyszeć głos ludu egipskiego, który wyraźnie domaga się zmian TERAZ, zanim pojawią się kolejne tysiące rannych i zabitych. Unia Europejska nie może uchylić się od zademonstrowania poparcia dla praw człowieka i demokracji nie tylko na papierze, ale w rzeczywistości!

Kobiety i mężczyźni w Egipcie potrzebują międzynarodowego wsparcia bardziej niż kiedykolwiek!
Świat nie może pozwolić reżimowi Mubaraka na masakrę Egiptu!
Egipt nie może czekać!

IFE-EFI, 03.02.2011

Wersja angielska Apelu:

CALL%20FOR%20INTERNATIONAL%20SUPPORT%20TO%20THE%20PEOPLE%20OF%20EGYPT%2C%20%20IFE-EFI%203rd%20Feb%202011.pdf

3 lutego 2011

IFE-EFI otrzymuje coraz więcej apeli z Egiptu o wsparcie i pomoc międzynarodowej opinii publicznej, by nie dopuścić do siłowego rozprawienia się z powstaniem w Egipcie. Puiblikujemy poniżej niektóre z nich:

"Potrzebujemy Waszej konkretnej pomocy TERAZ! Prosimy o zmobilizowanie Waszych ludzi, Waszych społeczeństw wszędzie w Europie, wezwijcie europejskie kobiety do protestów przed ambasadami Egiptu w Waszych krajach z żądaniem odejścia Mubaraka. Oni nas nie słuchają, słuchają głosów z Europy. Mubarak zabija swój własny naród, zabija egipską młodzież. Musicie pomóc nam skończyć z tym. Po 30 latach autorytarnego reżimu chcemy mieć wpływ na nasz los. Mubarak musi odejść teraz i pozwolić nam wybrać rząd tymczasowy. (z rozmowy telefonicznej z Kairem, 3 lutego)

"We need urgently your concrete support now! Please mobilize your people, the people everywhere in Europe, call European women to demonstrate in front the Egyptian embassies and to ask for the departure of Mubarak. They don't listen to us; they listen to the European voices. Mubarak is killing his people; he is killing the Egyptian youth. You must help us to stop this. After 30 years of autocratic regime, we want to have power on our own destinies. Mubarak must go now and let us choose our provisional government ".
On the phone from Cairo 3rd of February morning

Kamal Abou Aetah, jeden z liderów grup robotniczych i organizatorów rewolucji 25 Stycznia w Egipcie, przekazał telefonicznie do OWFI następujący apel:

„Pomóżcie nam, atakują nas, biją. Nasza pokojowa manifestacja jest obiektem skrajnej przemocy ze strony policji i sił specjalnych Moubaraka, przebranych za cywilnych uczestników demonstracji. Próbują zmasakrować nasze powstanie"

Deklaracja solidarności Organizacji na rzecz Wolności Kobiet w Iraku

Organization of Women’s Freedom in Iraq (OWFI)

03/02/2011

We at the Organization of Women’s Freedom in Iraq are watching and following up closely with the news coming from Tunisia, Egypt and other dictatorship-driven countries in the Middle East and North Africa. We have strong hope and believe that others will follow. Military coup-d'état and western-backed and installed governments have had their terms in office through authoritarian rule and the terrorizing of civilians. The time has come for people to take matters into their own hands, and choose an alternative that represents the free will and aspiration of people for a better life, better future for their children, equal rights for women, workers and all people regardless of their backgrounds. The times have changed; people have broken through the barriers of fear and have tasted the glory of their own will power and strength to change the oppressive establishment.
We offer our strong support and solidarity to the people of Tunisia and Egypt in their revolution.

Organization of Women’s Freedom in Iraq OWFI
www.equalityiniraq.com

więcej informacji w rubryce Apele


2 lutego 2011

Tunezyjska iskra rozpaliła cały region. W kolejnych krajach świata arabskiego - Jemenie, Jordanii, Algierii - wybuchły zamieszki. Powstanie w Egipcie, kraju kluczowym dla tego regionu, cały świat śledzi z zapartym tchem. Od przebiegu wydarzeń w Egipcie mogą zależeć dalsze losy ruchu demokratycznego w sąsiednich krajach. Krajom arabskim zdarzało się rozmijać z historią, to jeden z momentów, w których ją tworzą. Czy i dla kogo Arabska Wiosna Ludów wyda owoce? Partnerskie organizacje IFE-EFI oraz przyjaciele z regionu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej przekazują nam swoje relacje, pełne nadziei i obaw.
Tak wiele się dzieje, że nie nadążamy z pisaniem i tłumaczeniem kolejnych deklaracji poparcia dla demokratycznych ruchów w tych krajach. Mamy nadzieję, że będą to demokratyczne przemiany, które wzmocnią prawa kobiet i poprawią ich sytuację.
/red. NS
/

FEMINIST SOLIDARITY WITH THE EGYPTIAN RISING

The people of Egypt won’t leave the streets, won’t give up until Mubarak depart!
In the streets and areas in Cairo people are coming together and organising in local committees (defence groups) to protect them and each other, says Nawal Al Saadawi today, 30th of January. The security forces shoot at the young people with silence and rubber bullets; drive their military vehicles over the protesters. Hundreds of arrests have been made; hundreds have been killed and thousands injured. Cairo looks like in a warzone, say our friends! Young men and women who want nothing more but dignity, freedom and justice are murdered!

THIS BLOODSHED MUST STOP!

European Feminist Initiative (IFE-EFI), feminist network acting in 15 countries in Europe, fighting discrimination against women and all forms of domination strongly denounce and condemns the bloody violence of the Egyptian security forces against their people! We denounce and condemn the brutal repression across Egypt trying to silence the voice of change. The will of people cannot be
suppressed by violence forever. The time has come for this oppressive regime to hear them and leave. The violent repression could not stop the Tunisian Revolution. We deeply hope that the resistance movement in Egypt will remain firm in its legitimate fight and will open the way to a democratic era. We demand the European Union to urgently condemn this state violence and brutality. It is not enough that Catherine Ashton, the High Representative of the European Union for Foreign Affairs and Security Policy and Vice-President
of the Commission writes a statement “to call on all parties to exercise restraint”. The European Union must urgently demand the immediate stop of using violence by the State authorities in Egypt. It is not enough that Foreign Secretary of Britain expresses concern and works together with the EU partners and allies “to deliver a clear coordinated message about our expectations of President Mubarak and in particular the need for him to take responsibility to deliver change“, when the people of Egypt are clear with their demands of nothing less than his departure, the dismissing of the government, the dissolving of the parliament and the end of the emergency law.

There is no time for David Cameron, Nicolas Sarkozy and Angela Merkel in their joint Statement to urge President Mubarak “to embark on a process of transformation towards free and fair elections”. A process of transformation cannot be started by an autocrat who has for 30 years ruled over peoples’ lives and destinies with a state of emergency law. It is time for the EU and the European governments to take responsibility for perpetuating this tyranny in decades, together with the USA, in the name of “stability”, be it regional or national.
IFE-EFI expresses our strong and full support to the Egyptian people’s movement in their struggle for social justice, freedom and human dignity. We support their demand to a democratic participation in the governing of their country.
We express our deep solidarity with the Egyptian feminist movement that is a major force of the democratic movement for change. We support them in their fight for improving the rights of women and achieving them as universal human rights. We support their commitment, together with the whole democratic movement, to open the way for democracy that implies gender equality and justice, and freedom of any kind of religious interference in the political and public sphere; the only way to achieve and sustain real democratic changes.
Our hearts and minds stay with them!

European Coordination IFE-EFI
30th January 2011


30 stycznia 2011

Feministyczne poparcie dla ruchu na rzecz demokracji w Tunezji

Dziś oczy świata są zwrócone na Tunezję, gdzie ruch ludowy, zjednoczony przeciwko korupcji, przemocy i ubóstwu na rzecz sprawiedliwości i demokracji, po tygodniach walk obalił dyktatora Ben Alego. "Tunezyjski cud", który opierał się na barterze wzrostu gospodarczego za demokrację, doprowadził kraj do bezrobocia, głodu i nędzy. Ale ludzie nie muszą wybierać pomiędzy godziwymi warunkami życia a demokracją. Pomimo brutalnych represji rewolucja w Tunezji położyła kres autokratycznym, trwającym bez mała ćwierć wieku, rządom.
Jednakże istnieje ryzyko, że ludzie zostaną pozbawieni owoców swej walki. Ruchy demokratyczne, w tym organizacje feministyczne, były raz po raz świadkami wydarzeń, w których na miejsce jednego dyktatora przychodził drugi lub stara twarz reżimu została poddana „liftingowi” albo zmiany polityczne przyniosły tylko formalną demokrację z dzikim kapitalizmem i neoliberalną polityką w promocji, za co najwyższą cenę płaciły kobiety.
Europejska Feministyczna Inicjatywa (IFE-EFI), feministyczna sieć walcząca przeciwko dyskryminacji kobiet i wszelkim formom dominacji stanowczo potępia przemoc i represje w Tunezji. Wyrażamy nasze poparcie dla tunezyjskiego demokratycznego ruchu w jego walce o sprawiedliwość ekonomiczną, polityczną i społeczną aż do do całkowitego demontażu autorytarnego systemu i realizacji praw i aspiracji ludu. Wspieramy wytrwałość ludzi czuwających nad tym, by nie zostali pozbawieni kontroli nad procesem demokratycznych przemian.
Potępiamy politykę Unii Europejskiej, która wspierała przez długie lata skorumpowany i autorytarny reżim w Tunezji.Wzywamy Unię do budowy przyszłego partnerstwa z innymi krajami w oparciu o pełne poszanowanie praw człowieka i praw kobiet. Domagamy się wypełniania przez Unię Europejską swoich zobowiązań i niewyrażania zgody na tzw. „wzmocnioną”współpracę z żadnym państwem, gdzie prawa człowieka, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, są naruszane. Tunezja jest
przykładem na to, że demokratyczne prawa nie mogą być moneta przetargową w uzyskiwaniu tzw. „stabilności”, która nie oznacza, ani wolności, ani sprawiedliwości.
Europejska Feministyczna Inicjatywa (IFE-EFI) wyraża głęboką solidarność z ruchem feministycznym w Tunezji i jego działanością na rzecz zachowania i dalszej poprawy praw kobiet wywalczonych przez dziesięciolecia. Wspieramy organizacje feministyczne i wszystkich innych uczestników ruchu demokratycznego w ich wysiłkach, by uniknąć róznorodnych zagrożeń w obecnej sytuacji i dokonać wyboru na rzecz demokracji, która zakłada równość płci, samostanowienie i wolność od wszelkiej religijnej ingerencji w życie publiczne i polityczne.
Wierzymy, że zachowanie świeckiego charakteru społeczeństwa oraz promowanie wartości świeckich jest jedynym sposobem, aby zapobiec wzbieraniu fundamentalistycznej fali na dzisiejszejj scenie politycznej Tunezji. Wierzymy, że poszanowanie i stosowanie praw człowieka, w tym praw kobiet, stanowi warunek niezbędny do osiągnięcia i utrzymania prawdziwie demokratycznych zmian.

IFE-EFI, 25 stycznia 2011


17 stycznia 2011

Deklaracja sudańskiego stowarzyszenia kobiet "Nie dla Koalicji na rzecz Ucisku Kobiet"

IFE-EFI otrzymała wczoraj z Sudanu wiadomość, którą publikujemy poniżej w polskim tłumaczeniu.

To, co się dzieje w Tunezji, utwierdza nas w przekonaniu, że zmiany są zawsze możliwe i my (lud) nie powinniśmy pozwalać dyktatorom na niszczenie siły naszego ducha. W Sudanie witamy te wydarzenia z dużą nadzieją.
Być może niektórzy z Was śledzą losy referendum, które odbyło się na południu pokojowo, bez użycia przemocy. Wynik jest już znany, Południe jest teraz nowym państwem. Nasza organizacja (Nie dla Koalicji na rzecz Ucisku Kobiet) zorganizowała wczoraj konferencję prasową, podczas której złożyłyśmy następujące oświadczenie:

  • Wyrażamy nasze pełne poparcie i szacunek dla naszych sióstr z Południa oraz zrozumienie dla przyczyn ich wyboru. Życzymy im lepszej przyszłości w demokratycznym państwie świeckim;
  • Potępiamy rasistowskie zachowania wspieranych przez rząd grup, które szerzą nienawiść rasową w stosunku do ludności Południa i wszystkich Afrykańczyków w Sudanie;
  • Wyrażamy nasze zaniepokojenie o przyszłość Północy Sudanu w związku z coraz szerszym narzucaniem stosowania szariatu;
  • Deklarujemy okres żałoby od wczoraj aż do dnia oficjalnego ogłoszenia wyników referendum, w czasie której będziemy nosić białe lub czarne stroje, jako wyraz naszego żalu w związku z zaprzepaszczeniem szansy na różnorodność i współistnienie w jednym kraju ".

No for Women Oppression coalition


27 grudnia 2010

Wspólna deklaracja Aisha i IFE-EFI

STOP systemowej przemocy wobec kobiet - zapewnić pokój, sprawiedliwość i demokrację

Forum kobiet arabskich AISHA i Europejska Feministyczna Inicjatywa IFE-EFI, odnotowują Globalną Kampanię "16 Dni Przeciw Przemocy Wobec Kobiet" podczas spotkania organizacyjnego w dniu 25. 11. br, które zakończyło międzynarodową konferencję "Struktury patriarchalnej przemocy przeciwko kobietom: zapewnić światu pokój i bezpieczeństwo”, zorganizowanej 23 i 24 listopada w Bejrucie przez Stowarzyszenie Najdeh z Libanu.
Jednym z największych anachronizmów naszego stulecia jest fakt, że kobiety na całym świecie cierpią i umierają tylko dlatego, że są kobietami. Konserwatywne i fundamentalistyczne ruchy prowadzą bezprecedensowe ataki na prawa kobiet, zdobyte w trudnej walce. Kobiety doświadczają rosnącej ekonomicznej przemocy, która wzmaga się w warunkach neoliberalnej polityki, wykorzystującej je jako rezerwę nisko płatnej lub nieodpłatnej pracy. Systemowa przemoc wobec kobiet podtrzymywana w czasach pokoju przez patriarchalne struktury władzy, pogłębia się w czasie wojny i okupacji. Kobiety są pierwszymi ofiarami wszystkich konfliktów zbrojnych, okupacji i wysiedleń.
AISHA i IFE-EFI wspólnie potępiają dominującą obecnie patriarchalną koncepcję bezpieczeństwa opartego na sile zbrojnej i jej zdolności do niszczenia oraz na militaryzacji świata, a także politykę bezpieczeństwa niezdolną do powstrzymania przemocy wobec kobiet zarównio w sferze publicznej, jak i prywatnej. Obie organizacje dążą do wypracowania wspólnej przestrzeni dla refleksji i i działania na rzecz budowy świata wolnego od wszelkiej dominacji.

Aby doprowadzić do zakończenia przemocy, konieczne jest odsłonięcie i zidentyfikowanie współzależności wszystkich aspektów tego problemu: osobistego, strukturalnego i kulturalnego. Dlatego AISHA i IFE-EFI sprzeciwiają się wszelkim kompromisom w zakresie podstawowych praw kobiet w imię tradycji, kultury czy religii i opowaidają się za świeckim państwem obywatelskim, w którym religia jest oddzielona od polityki państwa i jego struktur.

W sferze politycznej Aisha i IFE-EFI żądają równego udziału kobiet w życiu publicznym i politycznym oraz pilnego i priorytetowego wprowadzenia do programów politycznych kwestii praw kobiet i równości płci. Prawdziwa demokracja, sprawiedliwość i pokoj są niemożliwe w warunkach ucisku połowy populacji na świecie.

AISHA%20EFI-EFI%20Beirut%20Declaration%20%2025-11-2010%5B1%5Dx.pdfAisha-EFI Statement

Bejrut, 25 listopada 2010


9 listopada 2010

Nasi kandydaci w wyborach do Rady m.st. Warszawy: Lista nr 26

Z listy RACJI Polskiej Lewicy startuje troje członków-założycieli EFI. Popieramy także kandydatury z lewicowej feministycznej sieci ROZGWIAZDA.

więcej informacji w rubryce Ogłoszenia


2 listopada 2010

Warsztaty LSF Rozgwiazda w ramach Polskiego Forum Społecznego

Zapraszamy do udziału w bloku warsztatów feministycznych, które Lewicowa Sieć Feministyczna Rozgwiazda organizuje podczas Polskiego Forum Społecznego w dniu 6 listopada w Siedzibie Głównej OPZZ w Warszawie, ul. Kopernika 36/40, w Sali Okrągłej.

10.00-11.30 „Kobiety i ubóstwo – dlaczego nikt nas nie słyszy”

12.00-13.30 „Kobiety, prawa pracownicze i nowe trendy w pracy”

14.30-16.00 „Kobiety, kryzys finansowy, neoliberalizm”

Zapraszamy także na wystawę fotografii kobiet (projekt Koalicji Karat), oraz do stoiska z publikacjami organizacji współpracujących w ramach LSF Rozgwiazda.

(więcej w rubryce Ogłoszenia, zaproszenia)


Nie dopuśćmy do egzekucji Iranki SAKINEH ASHTIANI!

sakine-stopstoning.jpg

Zwracamy się z gorącą prośbą o podjęcie pilnej interwencji w sprawie Iranki Sakineh Ashtiani, skazanej przez irański reżim na ukamienowanie za cudzołóstwo.
Termin jej egzekucji wyznaczono na środę 3 listopada.
Po masowych protestach na całym świecie przeciwko ukamienowaniu Sakineh, w sfingowanym procesie zapadł wyrok tym razem nie za cudzołóstwo, a za zabójstwo męża (dokumentacja z zamkniętego poprzednio śledztwa w tej sprawie przeciwko Ashtiani "znikła", a skazany odbywający wyrok za to zabójstwo został wypuszczony z więzienia). Syn Sakineh Sajjad Ghaderzadeh i prawnik Houtan Kian zostali uwięzieni i poddani torturom w celu uzyskania obciążających Sakineh zeznań. W irańskim więzieniu przebywa także dwóch niemieckich dziennikarzy zajmujących się tą sprawą.

W dniu dzisiejszym o godz. 14.00 rusza marsz protestu z Paryża spod Ambasady Iranu do Brukseli pod PE.
Organizatorzy protestu wzywają do uczestnictwa w Marszu oraz do wsparcia akcji przeciwko kamienowaniu i egzekucjom w Iranie oraz na rzecz uratowania życia Sakineh Ashtiani poprzez:

  • Skontaktowanie się z posłami, europosłami, przedstawicielami ONZP w celu podjęcie pilnej interwencji w Ambasadach Iranu,
  • Wysyłkę listów potępiających irański reżim na adres:

Head of the Judiciary
Sadeqh Larijani
Howzeh Riyasat-e Qoveh Qazaiyeh (Office of the Head of the Judiciary)
Pasteur St., Vali Asr Ave., south of Serah-e Jomhouri
Tehran 1316814737, Iran
Email: ri.naridad|ofni#ri.naridad|ofni or via website: http://www.dadiran.ir/tabid/75/Default.aspx
First starred box: your given name; second starred box: your family name; third: your email address

Head of the Judiciary in East Azerbaijan Province
Malek-Ashtar Sharifi
Office of the Head of the Judiciary in Tabriz
East Azerbaijan, Iran

Ali Khamenei
The Office of the Supreme Leader
Islamic Republic Street - Shahid Keshvar Doust Street
Tehran, Iran
Email: via website: http://www.leader.ir/langs/en/index.php?p=letter (English)
http://www.leader.ir/langs/fa/index.php?p=letter (Persian)

Secretary General, High Council for Human Rights
Mohammad Javad Larijani
Howzeh Riassat-e Ghoveh Ghazaiyeh
Pasteur St, Vali Asr Ave., south of Serah-e Jomhuri
Tehran 1316814737, Iran
Fax: +98 21 3390 4986
Email: moc.oohay|iduj.aib#moc.oohay|iduj.aib

  • Wysłanie pomocy finansowej na kampanię wystawiając czek na ‘Count Me In – Iran’ i jego wysyłkę pod adres: BM Box 6754, London WC1N 3XX, UK. Można także dokonać płatności przez Paypal (http://countmein-iran.com/donate.html).

KONTAKT DO AMBASADY IRANU W WARSZAWIE: 022 617 4293 - 617 1585


27 października 2010

ZAPROSZENIE NA SPOTKANIE

z przedstawicielami francuskich młodzieżowych lewicowych organizacji laickich

sobota 30.10. br, godz. 18.00

Społeczne Centrum Młodych Socjalistów
Warszawa, ul. Hoża 5/7 lok. 81
Naszymi gośćmi będą Quentin GUILLEMAIN z młodzieżowej organizacji lewicowej RE-SO Transformiste et Solidaire i Olivier MAILLEBUAU z lewicowego stowarzyszenia laickiego (Le Pari(s) Laique). W programie spotkania m.in. relacja z ostatnich wydarzeń we Francji, rozmowy o laickości i inne aktualne tematy. Prowadzenie: Nina Sankari, Europejska Feministyczna Inicjatywa w Polsce.

Zapraszamy do udziału w spotkaniu i dyskusji.

(więcej w rubryce Ogłoszenia, zaproszenia)


12 października 2010

Aresztowano syna SAKINEH ASHTIANI, skazanej na ukamienowanie za cudzołóstwo, irańskiego prawnika i dwójkę niemieckich dziennikarzy

Syn Sakineh, prawnik i dwójka niemieckich dziennikarzy zostali aresztowani podczas spotkania 10 października br. w kancelarii prawnej w Tabrizie. Miejsce pobytu całej czwórki jest nieznane. Władze irańskie potwierdziły fakt aresztowania dziennikarzy.
ŻĄDAMY NATYCHMIATOWEGO UWOLNIENIA ZATRZYMANYCH ORAZ SAKINEH ASHTIANI, A TAKŻE POŁOŻENIA KRESU KAMIENOWANIU I EGZEKUCJOM!
http://stopstonningnow.com/wpress/4155

URGENT ACTION REQUIRED NOW

Sakineh Mohammadi Ashtiani’s son and lawyer have been arrested along with two journalists

Sakineh Mohammadi Ashtiani’s son, Sajjad Ghaderzadeh, and lawyer, Houtan Kian, were arrested along with a German journalist and photographer in Tabriz on 10 October 2010 at 1900 hours local time. The security forces raided the lawyer’s office where an interview was taking place and arrested all four.Their whereabouts are currently unknown and no news has been received of their situation since the arrests.
(więcej w rubryce Apele, kampanie)


22 września 2010

invMW.jpg

Zaproszenie

24 września o godzinie 18.00,

Galeria Plakatu, BUW, u. Dobra 56/66, Warszawa

MAJA WOLNA

Laureatka złotego medalu w kategorii plakatu ideowego
na tegorocznym Międzynarodowym Biennale Plakatu w Warszawie
zaprasza na otwarcie wystawy plakatów:

Spoza zasłony


24 sierpnia 2010

Pikieta przed Ambasadą Iranu przeciwko kamienowaniu i na rzecz ocalenia SAKINEH ASHTIANI

sakine-stopstoning.jpg

28 sierpnia (sobota), w godz. 12- 14, ul. Królowej Aldony 22.

Sakineh Mohammadi Ashtiani ma czterdzieści trzy lata i jest matką dwojga dzieci w wieku 16 i 20 lat. Sąd w Iranie skazał ją za cudzołóstwo na chłostę i śmierć przez kamienowanie. Zarówno dzieci Sakineh, jak i uczestnicy międzynarodowej kampanii solidarności robią wszystko, żeby ocalić jej życie. Sakineh czeka w więzieniu w Tabrizie na wykonanie kary śmierci. Jej adwokat, prawnik i obrońca praw człowieka, Mohamed Ashtafei, był prześladowany i musiał uciec z Iranu. Według Amnesty International kara śmierci przez kamienowanie grozi także 7 innym kobietom i mężczyznom.

28 sierpnia (sobota), w godz. 12- 14, organizujemy protest przeciwko kamienowaniu przed Ambasadą Iranu w Warszawie, ul. Królowej Aldony 22.

Nie pozwól, aby ten koszmar stał się rzeczywistością, dołącz do protestu.

(więcej w rubryce Apele, kampanie)


19 sierpnia 2010

Wysłuchanie obywatelskie na temat: Turystyka aborcyjna Polek

Marek Balicki, Poseł na Sejm RP i Wanda Nowicka Przewodnicząca Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
zapraszają na wysłuchanie obywatelskie na temat: Turystyka aborcyjna Polek które odbędzie się 26 sierpnia br. ( w czwartek) w godz. 11.00 – 16.00 w Sejmie, w sali 106, budynek główny, 1 piętro.

(więcej w rubryce Ogłoszenia, zaproszenia)


10 sierpnia 2010

Początek końca krzyżokracji

Fotorelacja z manifestacji przed Pałacem Prezydenckim
20100808163.jpg 20100808165.jpg 20100808166.jpg 20100808177.jpg


29 lipca 2010

Podpisz Apel do władz Iranu w sprawie zaginięcia obrońcy praw człowieka, prawnika Mohammada Mostafaei

Organizacja Iran Solidarity wystosowała apel do władz Iranu o zaprzestanie prześladowania irańskiego prawnika Mohammada Mostafaei obrońcy Sakine Mohammadi Ashtiani skazanej przez Sąd w Teheranie na ukamienowanie za cudzołóstwo. Sprawa Sakine Mohammadi Ashtiani była przedmiotem oddzielnych apeli do władz Iranu o odstąpienie od wykonania wyroku, a sobota 24.07.br. była ogłoszona Światowym Dniem Sakine Mohammadi Ashtiani, w którym odbyły się protesty w wielu stolicach europejskich. Sprawa jest wyjątkowo pilna, ewentualne słowa poparcia należy kierować w dniu dzisiejszym do godz. 16.00 bezpośrednio na adres mejlowy moc.liamg|eizamanmayram#moc.liamg|eizamanmayram , prezeski organizacji Iran Solidarity.

(więcej na stronie Apele, kampanie)


21 lipca 2010

Świat przeciwko kamienowaniu

sakine-stopstoning.jpg

Sakine Mohammadi Ashtiani ma czterdzieści trzy lata i jest matką dwojga dzieci w wieku 16 i 20 lat. Zarówno dzieci Sakine, jak i jej adwokat, próbowali zrobić wszystko, aby zatrzymać wykonanie wyroku ukamienowania, na który została skazana za cudzołóstwo. Jednakże wyrok sądu w Iranie jest już ostateczny. Sakine czeka w więzieniu w Tabrizie na bezzwłoczne wykonanie kary przez ukamienowanie.

Wykonanie barbarzyńskiego aktu ukamienowania musi zostać natychmiast wstrzymane!
Nie pozwól, aby ten koszmar stał się rzeczywistością, dołącz do protestu przeciwko ukamienowaniu Sakine Mohammadi Ashtiani!

Podpisz petycję na: http://stopstonningnow.com/sakine/sakin284.php?nr=50326944&lang=en

(więcej na stronie Apele, kampanie)


Dawniejsze ogłoszenia są sukcesywnie przenoszone do archiwum